Drugie zdjęcie jest bardziej krwawe niż cała Armia Ciemności :)
Słabiutki wynik Terminatora, z niego Arnold już nie powróci. Dla porównania Salvation, którego wynik postawił pod znakiem zapytanie przyszłość całej franczyzy, w ciągu 5 pierwszych dni zarobił 65,3 mln$.
Drażni jak Jay swoje sutki do Goodbye Horses na powyższym zdjęciu :) Nie sądzę aby cokolwiek się zmieniło, wszystko było już raczej dopięte, przy stracie źródła finansowania Kevin nie żartowałby sobie na Twitterze. Przypomnę, że podłapał grupę producencką która pomimo chłodnego przyjęcia Tuska sfinansuje Clerks 3, Mallrats 2, Hit Somebody, Yoga Hosers i Moose Jaws. Wszystkie mają już gotowe scenariusze, w pełni nakręcony i zmontowany jest już Yoga Hosers. Swoją drogą Smith znowu stał się oszczędny i zapewne 5 wymienionych tytułów pochłonie łącznie może z 25 mln$.
Numer 2. Pożyczyłbym kasetę VHS z taką okładką :)
Drugi akcent w kampanii Fargo i kolejne celne uderzenie. Mam mieszane odczucia co do 1 sezonu, ale obejrzę drugi dla Kirsten Dunst i Bruce’a Campbella.
Najbardziej wyczekuję paneli Gwiezdnych Wojen i Ash vs Evil Dead. Nie dość, że odbywają się tego samego dnia, to w dodatku w tym samym czasie. Ciężki orzech do zgryzienia dla szczęśliwców z San Diego.
Dzięki, musiały mi się wymieszać. Sądzę, że nie musisz, Del Toro i tak ją porzuci tak jak i dziesiątki innych projektów.
Dobry zwiastun, ale nie dostrzegam tutaj ciężaru i mocy pozwalającej na zdobycie deszczu nagród. Chyba można włożyć między bajki dawne doniesienia o tym, że scenariusz Sorkina składa się z zaledwie trzech długich scen. Świetny reżyser na pewno zapewni poziom wyższy niż ten przy filmie z Kutcherem. Do dzisiaj pamiętam subtelną scenę odwoływania członków zarządu przeplataną z Kutcherem wyrywającym chwasty w swoim ogródku.
Coś czuję, że Anderson podejdzie do tematu bardzo klasycznie, a głównym wyznacznikiem jego reżyserii będzie tutaj maksymalnie dopieszczona strona wizualna. Pewnie znajdzie się też tutaj więcej miejsca dla jego ukochanej Mayi Rudolph. Z wywiadów z Paulem od jakiegoś czasu przebijała chęć posmakowania wysokobudżetowego Hollywood (głównie w kwestii ekranizacji komiksu), ale jak chyba każdy nie spodziewałem się akurat przejęcia tego projektu po Burtonie, Del Toro czy kogo tam jeszcze zachęcał Downey Jr przez ostatnie lata.
W tym ujęciu piła nie wypada zbyt korzystnie. Liczyłem też na bardziej "klimatyczne" zdjęcie na początek, ale to nie jest najważniejsze.
Proszę czekać…