Aktywność

Gildia Aktorów przyznała swoje nagrody

Strasznie przypomina to rywalizację z 2009 roku, tam ostatecznie kreacja dobra technicznie (Penn) pokonała rolę chwytającą za serce (Rourke). Redmayne’a jeszcze nie widziałem, ale to chyba on jest Pennem…

Box Office: Snajper znowu nie miał sobie równych

Zachodzę w głowę skąd aż taki sukces, wraz ze zwyczajowymi czynnikami (dobre recenzje, popularna historia) zwykle idą w parze jakieś około filmowe. Atak na Sony spowodował rozbudzenie takich nastrojów? Atak we Francji? Czy może po prostu film idealnie trafia do "zwykłych widzów" i może nawet wszyscy będą przecierać oczy ze zdumienia na oscarowej gali.

Box Office: Snajper znowu nie miał sobie równych

Wygląda na to, że Snajper pokona Igrzyska śmierci i zostanie najbardziej kasowym filmem 2014 roku. Po 10 dniach wyświetlania film Eastwooda ma o 26 mln$ mniej niż film z Lawrence w analogicznym okresie. Między 11 a 17 dniem wyświetlania Igrzyska dołożyły 32 mln$, w tym samym okresie Cooper powinien dołożyć około 60 mln$. Zatem za tydzień Snajper powinien już wyjść na "prowadzenie" w analogicznym okresie, i ostatecznie skończyć z około 380 mln$. Może powalczy nawet o 400 mln$ i miejsce w pierwszej piętnastce w historii kina!

To zdecydowanie najbardziej zaskakujący roczny zwycięzca od czasu "Kevina samego w domu" w 1990 roku, a jego postawa w zestawieniu wszech czasów może spowodować prawdziwy zawrót głowy.

„Z Archiwum X” doczeka się kolejnych sezonów?

Jamie Dornan gra główną rolę w ekranizacji znanego romansidła "50 twarzy Greya". Od lutego będzie prawdopodobnie wyskakiwał z każdej lodówki.

„Z Archiwum X” doczeka się kolejnych sezonów?

Dzięki, zapomniałem o tym serialu. Podobno "Grey" dzielnie dotrzymuje kroku bardziej utytułowanej koleżance.

Box Office: Snajper powystrzelał konkurencję

Z jednej strony, na tym etapie wyścigu tylko katastrofa może odebrać Boyhoodowi Oscara, z drugiej jeszcze 4 dni temu nikomu nie śniło się 90 mln$ ze styczniowego weekendu. Podobno nominacja dla Coopera to efekt kampanii jaką przeprowadzili w środowisku jego znajomi, np paczka wokół Brada Pitta, teraz dopiero zobaczymy na co ich stać.

Nie potrafię ogarnąć umysłem jak mając trójkę Boyhood, Whiplash, Birdman ktoś może twierdzić, że ten pierwszy jest najlepszym filmem. Może w bezpośredniej rywalizacji, gdy Akademicy będą wybierać ściśle między 8 tytułami, szanse Boyhood spadną.

Box Office: Snajper powystrzelał konkurencję

Niesamowity wynik, jedna z największych niespodzianek w historii współczesnego box office’u.

„Z Archiwum X” doczeka się kolejnych sezonów?

Nie jestem przekonany, ostatni naprawdę świetny okres Archiwum X to 1998 rok i końcówka 5 sezonu. Potem nastąpiły niezły 1 film kinowy, 4 dużo słabsze sezony serialu i jeszcze gorszy, drugi film kinowy. Jak dla mnie temat się wypalił i powinien zostać raz na zawsze zamknięty.

Anderson ma Hannibala, a Duchovny serial o bandzie Mansona, więc nieprędko możemy doczekać się 10 sezonu.

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii (2014)

Zdziwiłem się, że jeszcze ktoś to przeżywa :) Po premierze nowej trylogii, argumenty ’za" pozostały już chyba tylko w rękach największych fanatyków. Szczególnie po filmie o niczym, bez konstrukcji, jakim była trzecia część.

Birdman (2014)

9/10 – Świetnie było obejrzeć film pełen metafor, który skłania do samodzielnych analiz, ale jednocześnie daleki jest od nadęcia. Inarritu serwuje swoje dzieło na zupełnym luzie, bezpretensjonalnie zachęcając do własnych przemyśleń. To miła odtrutka po seansach Imitation Game Tylduma, gdzie wnioski podane są w formie napisów końcowych, czy Men, Women and Children Reitmana, gdzie Emma Thompson odczytuje wnioski z kartki.

Keaton i Norton tworzą wspaniały, znakomicie uzupełniający się duet. Jeden jest depresyjny, stłamszony przez własny wizerunek, pozbawiony poczucia własnej wartości. Drugi to szalony, narcystyczny ekshibicjonista. Michael udowodnił niedowiarkom, że ma wielki talent zmarnowany przez kino, Edward pokazał, że nadal potrafi podejmować wyzwania. To chyba jego najlepsza rola od czasu "25 godziny", aż szkoda, że napatoczył mu się wybitny J.K. Simmons, który odbierze mu Oscara. Na szczęście Keaton wydaje się pewnie zmierzać po zasłużoną statuetkę, za swoją kreację wypełnioną prawdziwą pasją. Dalszy plan jest bardzo solidny, Emma Stone i Zach Galifianakis oferują widzom swoje najlepsze z dotychczasowych ról, może trochę niewykorzystana jest Naomi Watts, ale tak naprawdę nie ma tutaj słabego punktu.

Minusy? Niewielkie. Nie powalił mnie chwalony montaż, przynajmniej dwa razy widać było cięcia, w obydwu tych przypadkach kamera przechodzi przez barierkę balkonu niczym przez ściany czy dziurki od klucza u Michaela Baya. W sumie niepotrzebny eksperyment bez którego film mógłby się obyć przy znakomitych zdjęciach Lubezkiego.
Inna mała wada to dziwna scena z lesbijskim pocałunkiem, która pojawia się równie nieoczekiwanie co znika, nie ma żadnego sensu w tym filmie i zdaje się być pozostałością po jakimś wyciętym wątku, nie wnosi niczego do konstrukcji postaci (gdy obejrzycie film to zrozumiecie dokładnie o co mi chodzi).

No dobra, to już chyba czas na podzielenie się interpretacją zakończenia

SPOILER

Moim zdaniem film od momentu wejścia na scenę w finałowym akcie staje się wielką metaforą przyszłych wydarzeń w życiu byłego Birdmana. Odstrzelenie sobie twarzy przez Thomsona symbolizuje jego zyskanie "nowej twarzy" jako aktora. Już nie jest on symbolem komercji, zapomnianym odtwórcą roli superbohatera, teraz widzowie będą postrzegać go jako poważnego aktora dramatycznego. Zyskuje on "nową gębę" niczym u Gombrowicza. Birdman został oswojony, ujarzmiony w psychice postaci Keatona, stracił swoją grozę i moc oddziaływania. Dlatego jest przedstawiony w sposób najbardziej prozaiczny, żałosny, czyli siedząc na sedesie w kostiumie superbohatera.

Keaton otwiera okno i oddycha pełną piersią, to symbol nowych możliwości zawodowych które sam sobie otworzył reżyserując i grając w sztuce na Broadwayu, tego wszystkiego na co pozwala mu "nowa twarz". Skok przez okno jest symbolicznym rozpoczęciem nowego etapu, a dzięki całej sytuacji Keaton wreszcie zyskuje podziw i zainteresowanie córki o którym dotychczas marzył. Dlatego Emma uśmiecha się na widok nowych możliwości Keatona.

Jest pewnie jeszcze interpretacja bardziej dosłowna: Keaton kończy nieudane samobójstwo, córka sama przejawiająca myśli samobójcze, patrzy w niebo i cieszy się, że ojciec wreszcie znalazł ukojenie. Właściwie można połączyć obydwie interpretacje, "nowa twarz" zostanie przyznana Keatonowi dopiero po śmierci, dopiero wtedy zostanie uznany za ambitnego, utalentowanego aktora. Tak jak wielu innych artystów. Świetny film.

A jak to wygląda w scenariuszu?

INT. ROOM – HOSPITAL – CONTINUOUS
…the room. He looks around, but Sam is gone. He ambles over
to the window, his ass hanging out of the back of his
hospital robe. He opens the window and feels the sun and the
breeze on his swollen face. We just hear the sounds of the
people standing down in the parking lot. Media trucks. Fans.
We stay with Riggan, who seems to be thinking about
something. He sees a flock of birds dancing in the sky. Then
he grabs the side of the window with one hand and begins to
step up onto the sill.
The camera pans away from him to a table that has some photos
propped on it: One of he and Sam when she was a child. One
with Sylvia and Sam. A copy of Carver’s “What we talk About
When We Talk About Love” laying on the surface.
The camera continues to pan until it comes to the door. Sam
enters with a small vase. She looks around…

SAM
Dad?
She goes to the bathroom and peers in… nothing.
SAM (CONT’D)
Dad…?
She spots the opened window and registers the sounds from
outside. Tentatively she walks toward the window. She gets
there, summons her courage and looks down. Nothing. Slowly,
confused, she tilts her head up and looks up into the sky. A
smile, filled with pride, begin to wash over her face.

SMASH TO BLACK

http://www.indiewire.com/article/free-scripts-download-most-of-the-2015-oscar-nominated-screenplays-now-201501

KONIEC SPOILERA

Proszę czekać…