Rozdano już wszystkie najważniejsze nagrody prognozujące wyniki oscarowej gali, więc już teraz, na dwa tygodnie przed tym wydarzeniem można pokusić się o pewną prognozę. Dodatkowo może dzięki temu temat nieco ożyje. Poniżej moje typy w najważniejszych kategoriach:
Film: Birdman
Reżyser: Alejandro Gonzalez Inarritu- Birdman
Aktor: Eddie Redmayne- The Theory of Everything
Aktorka: Julianne Moore- Still Alice
Aktor drugoplanowy: J.K. Simmons- Whiplash
Aktorka drugoplanowa: Patricia Arquette- Boyhood
Film zagraniczny: Leviathan
Animacja: How To Train Your Dragon 2
Dokument: Citizenfour
Zdjęcia: Birdman
Scenariusz adaptowany: American Sniper
Scenariusz oryginalny: The Grand Budapest Hotel
Efekty specjalne: Dawn of The Planet of The Apes
Montaż: Boyhood
Scenografia: The Grand Budapest Hotel
Kostiumy: The Grand Budapest Hotel
Charakteryzacja: The Grand Budapest Hotel
Muzyka: The Theory of Everything
Piosenka: Selma
Dźwięk: Whiplash
Montaż dźwięku: American Sniper
Birdman ma nagrody PGA, SAG i DGA, Boyhood Globa i Critics Choice (czyli dwie nagrody dziennikarzy) oraz BAFTę. Boyhood zdobył tylko jedną ważną nagrodę w której kapituła pokrywa się z kapitułą oscarową, Birdman ma trzy takie wyróżnienia. Sądzę, że Birdman dostanie Oscara zarówno za najlepszy film, jak i reżyserię.
Stallone rzucił się w wir sequeli i zastanawiam się jaka jest tego przyczyna. Ile razy można zamykać zamknięte już serie? Może próbuje zagłuszyć jakieś problemy osobiste?
Scenariuszem i reżyserią zajmuje się twórca "Fruitvale Station", więc obawiam się psychologii postaci na poziomie szkolnego teatrzyku.
4/10 – Strasznie płytkie podejście do tematu. Aborcja jest tutaj traktowana jak popołudniowe manicure, naprawdę. Jedyną przeszkodą są wspomniane, jakieś tam mityczne naciski Kościoła Katolickiego na społeczność i nasze bohaterki które są…Żydówkami. Nie ma przedstawionych odmiennych spojrzeń na tą tematykę, malutkie wątpliwości bohaterki zawsze są dość szybko rozwiewane, właściwie nie wiadomo czym. Puenta filmu pozostawia wrażenie, że obejrzało się obraz o niczym. Doceniany film festiwalowy który okazuje się tak płytki to zawsze dość duże rozczarowanie. Gdyby ktoś chciał zapoznać się z dużo głębszym, wielostronnym, a również bezkompromisowym podejściem do tej tematyki, to polecam "Wpadkę" Apatowa.
Irytowała mnie główna bohaterka, ona po prostu…nie była śmieszna. Opowiadanie o soku z waginy nie czyni Cię od razu Woodym Allenem. Nie czyni Cię nawet Sethem Rogenem. Zwłaszcza, gdy dla odmiany masz niezwykle denerwujący śmiech.
Zwiastun Poltergeista wygląda tak mocno bezbarwnie i zniechęcająco jak to tylko możliwe. Aż dziwne, że Rockwell dał się w to wciągnąć, i to w sumie moja jedyna nadzieja po obejrzeniu tej zapowiedzi.
Orły to takie specyficzne nagrody, że zawsze muszą wyróżnić artystów którzy odeszli już z tego świata. O ile inicjatywa ze zdjęciami do Powstania Warszawskiego wydaje się bardzo szlachetna, o tyle nominowanie Niemena i Lutosławskiego za to, że wykorzystano ich muzykę w dokumentach wydaje mi się grubą przesadą.
Wygląda jak jakaś produkcja prosto na DVD, nie wiem co jest tego przyczyną, kolorystyka zdjęć? Starali się stworzyć bardzo ponury, podskórnie niepokojący klimat, ale jedno ujęcie z plecami D’Onofrio ma go więcej niż cały zwiastun. Co oznacza, że następna zapowiedź będzie lepsza.
Hardcorowe, często bezmyślne gore pozbawione autorskiego błysku. Szkielet pozostał ten sam, ale pozmieniali całkiem sporo, właściwie wszystko na niekorzyść (wprowadzenie, zakończenie, odczytanie inwokacji, wybór głównego bohatera itd). Oczywiście krew lała się strumieniami także w oryginale, ale zyskiwał on dzięki entuzjazmowi młodych filmowców, dziwacznym pomysłom realizatorskim i atmosferze amerykańskiego lasu na odludziu. Tych elementów brakuje remake’owi.
Nie zdziwię się jeśli za tydzień Snajper wygra po raz czwarty z wynikiem około 20 mln$. Zagrozić może mu tylko Sponge Bob z wynikiem na podobnym pułapie. Sądzę, że Jupiter zarobi około 15 mln$, a Siódmy syn około 10 mln$.
Dzięki! Teraz aż rzucają się w oczy i nie wiem jak mogłem ich nie zauważyć :)
Proszę czekać…