Aktywność

Nie żyje Philip Seymour Hoffman

Może i lepiej, że nie było mu dane zagrać w tym serialu (po co u szczytu kariery pchać się do Showtime?). Skończyłby jako pośmiewisko lub powód znudzenia widzów tak jak Michael C. Hall czy David Duchovny, a tak odszedł jako współczesny aktor aktorów, i być może przyszła legenda kina.

Nie żyje Philip Seymour Hoffman

Świetny aktor i wielka strata dla kina, spokojnie zostałoby mu jeszcze wiele lat aktywności twórczej na wysokim poziomie. Wczoraj Amy Adams i Jake Gyllenhaal dołączyli do obsady jego kolejnej próby reżyserskiej, a sam Phillip nie ukrywał swoich problemów z narkotykami które powróciły w ostatnim czasie…

Pielęgniarka bierze przykład z Nimfomanki [18+]

Ten film wejdzie w końcu do kin? Mam wrażenie, że promują go od lat.

Batman vs. Superman: Lex Luthor i Alfred Pennyworth obsadzeni

Zaziewałbym się na śmierć gdyby wybrano Marka Stronga. Ileż można? Zresztą zbyt daleko mu do magnetyzmu choćby Rutgera Hauera, abym tolerował go w setkach ról psychopatów, bez wyraźnego znudzenia.

Przyszło mi jeszcze do głowy, jak ważna może być kreacja Eisenberga, miliardera z sąsiedztwa dla relacji między postaciami. Batman i Superman muszą współpracować aby zdemaskować i unieszkodliwić Luthora, Clark Kent jest zwykłym dziennikarzem i może mieć problem z dostaniem się do Lexa, ale tego problemu nie będzie już miał biznesowy partner Bruce Wayne. Mogą się tutaj objawić wyczekiwane przez fanów zdolności detektywistyczne Wayne’a/Batmana.

Lois może prowadzić własne, dziennikarskie śledztwo mające na celu pokazanie prawdziwej twarzy Lexa, w którą oczywiście nikt nie będzie wierzył. W śledztwie może jej pomagać Bruce, co wraz z narastającą sympatią między Waynem a Lane, doprowadzi do kolejnej pozycji z listy części fanów- uszczypliwości między Batmanem a Supermanem.

Żadnego z tych wątków nie byłoby gdyby Lex nie był ulubieńcem popkultury, taką lepszą, cieplejszą wersją Jobsa, Gatesa, Zuckenberga, czy Brina i Page’a od Google.

Batman vs. Superman: Lex Luthor i Alfred Pennyworth obsadzeni

Po wczorajszym szoku coraz mocniej przekonuje się do wyboru Eisenberga. Mam nadzieję, że chcą zrobić z Luthora "mordercę o twarzy dziecka", w koncepcji w której, młody, poczciwy miliarder, ulubieniec mediów, i idealny zięć odbudowujący Metropolis po zniszczeniach dokonanych przez wrogą, kosmiczną rasę, tak naprawdę sam jest psychopatą zagrażającym ludzkości.

Sierpniowe niebo. 63 dni chwały (2013)

i co, rapują na koniec?

Batman vs. Superman: Lex Luthor i Alfred Pennyworth obsadzeni

Końcówka z "W pogoni za Amy" najlepsza :)

RECENZJA: Przetrwać niewolę

Sądzę, że bierze się to z tego, że sam Ejiofor jest strasznie "wycofany" w tej roli, jest takim Benjaminem Buttonem, gdy trzeba było Forresta Gumpa.

Zastanawiam się czy to wina scenariusza, czy też aktora. Na pewno dużą wadą skryptu jest brak poczucia upływu 12 lat, być może ta świadomość pozwoliłaby lepiej zaakcentować losy bohatera. Z drugiej strony Chwietel ma rozpisane takie sceny jak wiadome powieszenie, wiadome śpiewanie, czy potyczki z Paulem Dano i Michaelem Fassbenderem. Skłaniam się więc ku tezie, że zdecydowanie nie jest to oscarowa kreacja.

Od zmierzchu do świtu (2014 - 2016)

Z jednej strony racja, zwyczajowo to funkcja dekoracyjna, ale za dużo tam starych znajomych obydwu panów abym mógł do końca w to uwierzyć. Scott Spiegel, Duane Whitaker, Bruce Campbell, Robert Patrick, Danny Trejo, Michael Parks, wszyscy są jakoś związani z wcześniejszymi etapami kariery Rodrigueza i Tarantino, oprócz oczywiście nazwisk z tej listy które bezpośrednio są związane z jedynką.

Batman vs. Superman: Lex Luthor i Alfred Pennyworth obsadzeni

Eisenberg wygląda jak ktoś komu Cavill zabiera kanapki :) Mam mieszane uczucia, spodziewałem się władczego biznesmena po czterdziestce. Irons może być, jeśli chcą mocno odejść od Caine’a i Gougha.

Proszę czekać…