Czyli całym drugi akapit teraz można uznać za nieprawdziwy po dzisiejszym teaserze :)
Teaser już w ten czwartek!
Widzę, że w temacie cytowano moją wcześniejszą wypowiedź, więc może się do tego odniosę. Nie przeszkadza mi w żaden sposób, jeśli ktoś ocenia filmy czy odcinki, których nie widział. Żaden portal filmowy nie zatrzyma tego procederu i taka metoda oceniania była, jest obecnie i na pewno nie zniknie. Jeśli ktoś lubi mieć wśród ocenionych na profilu pozycje, których nie widział, to jego sprawa. Domaganie się z drugiej strony nagrody jest faktycznie nie na miejscu.
W końcu trzeba było powiedzieć temu dość. Co ciekawe zanim wprowadzono funkcjonalność związaną z dodawaniem odcinków do seriali (początek lipca 2011 roku), ten proceder już miał się dobrze. Tu dwa przykłady z brzegu (jakoś sporo nie musiałem się naszukać): #1 & #2. Pierwsze miejsca w rankingu, a jakichkolwiek wypowiedzi brak.
Dobre zestawienie, choć dla mnie zbyt hermetyczne – ograniczone dokładnie do ośmiu nazwisk reżyserów.
Jak bardzo lubiłbym Gordona-Levitta, muszę przyznać, że Rudd naprawdę nadawałby się do tej roli.
Ja także całkowicie popieram zmianę. Wątpię, żeby przełożyło się to jednak na jakiś wzrostu opinii i komentarzy, ale przynajmniej w tej kategorii ("Aktywnych") będą nagradzani zgodnie z nazwą – ci aktywni, zabierający głos na forum i współuczestniczący w dyskusji, zamiast klikaczy w gwiazdki.
Boję się nawet sięgać po film.
Oby film trzymał poziom pozostałych filmów wyreżyserowanych przez Clooneya.
Obok pierwszego odcinka przeszedłem obojętnie, był nawet niezłym wprowadzeniem. Ocena drugiego epizodu może u mnie nie aż tak dramatycznie niska, ale przez cały seans miałem tylko jedno w głowie:
DAWAJ W KOŃCU BRODY’EGO!
Z tego co widzę to już w 3. odcinku pojawi się na szczęście, bo ten wątek będzie jak na moje oko najbardziej interesujący w trzecim sezonie.
Wybranie "Blue Jasmine" to żadne zaskoczenie, bo w 2011 roku Tarantino zamieścił na swojej liście najlepszych filmów "O północy w Paryżu". Podobnie nie dziwi mnie tu sequel "Kick-Assa", bo część pierwsza gościła na jego liście w 2010 roku.
Podoba mi się to zestawienie. Obok skromnych projektów jak "Frances Ha", Quentin wybrał wielkie blockbustery ("Jeździec znikąd"), komedię kumpelską ("To już jest koniec") i świetnie ocenianą "Grawitację".
To nie pierwszy taki miks, bo dwa lata temu obok "Social Network" umieścił takie filmy jak "The Three Musketeers" and "Jackass 3D." Listy pokręcone jak jego filmy.
Proszę czekać…