7/10 – Zaskakująco dobry kryminał, który nie eksponuje mnóstwem efektownych scen akcji ani "miśkami" ogolonymi na łyso, nadużywającymi ekspresywnych wyrażeń, którzy budują całą oś akcji.
Oszczędny film Antona Corbijna już od pierwszych minut wciąga swoja wręcz senną atmosferą, hipnotyzuje świetnie uchwyconymi plenerami włoskich krain i przyciąga postacią "Amerykanina" zagranego świetnie przez Clooneya.
Szkoda, że obecnie takie kino schodzi na drugi plan, a jedynym argumentem podawanych przez krytykę jest "nuda" i znużenie seansem.
Sprawdziłem na panelu wersyfikatorskim i o zweryfikowaniu poza kolejką w tym wypadku nie ma mowy. Uprzedził cię dzień wcześniej użytkownik, który prawidłowo wprowadził informacje, jego treść została zaakceptowana i wówczas przy twojej aktualizacji pojawił się komunikat o obecności powtarzających się elementów na stronie i w twojej treści.
Też jestem za tym, by dodając treść pojawiła się informacja dotycząca oczekującego materiału, zmniejszające ryzyko popełnienia błędu przez obie strony, zarówno przez użytkownika jak i weryfikatora (np. dodając obsady nie pojawia się komunikat o istniejącym aktorze/aktorce w obsadzie przy filmie).
4/10 – Ciekawostka: Reżyser filmu nakręcił kiedyś tak dobre filmy jak "Czułe słówka" czy "Lepiej być nie może".
"Skąd wiesz?" jednak blado wypada na tle jego filmografii, niczym specjalnym nie odróżnia się od dziesiątek podobnych komedyjek, sztampowych, zapełnionych gwiazdami, które jednak chyba tylko finalizują tym samym czeki i obarczona potężnym budżetem.
Bohaterom filmu na siłę nadano problemy, jednak ich skala i dramatyzm śmieszą swoim nieprawdopodobieństwem i pustymi frazesami. Aktorzy niczego szczególnego nie pokazali, może z wyjątkiem postaci drugoplanowej granej przez Kathryn Hahn.
I aż dziwne, że aktorzy pokroju Nicholsona, Zimmer czy operator Kamiński zaangażowali się w tą szmirowatą produkcję.
Dobrze, że problem ten nie występuje przy recenzjach :) Chociaż np. u konkurencji (filmweb) można dodać recenzję zarówno kinową jak i DVD/Blu-ray czy nawet muzyki filmowej.
Faktycznie czarne tło świetnie komponuje się z całą orangową paletą portalu :) Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby przetestowano taką kolorystykę na wszystkich podstronach.
Tutaj przynajmniej podali listę zwycięzców, a był taki konkurs, że nawet i tego nie uczyniono :)
http://wiadomosci.fdb.pl/15023-konkurs-oscarowy-z-cinema-city
Może kiedyś doczekam czasów, kiedy również komentarz fdb na temat produkcji będzie widniał wśród opinii recenzentów :)
Skoro na fdb tyle się dzieje, to góra powinna, podobnie jak w przypadku konkursów, sama przysyłać maile do użytkowników z informacją o wygranej i prośbie o adres przesyłki.
Faktycznie, konkursów jest sporo, chyba w przyszłości będzie trzeba pomyśleć nad otworzeniem jakiegoś specjalnego działu, bo zasypywanie konkursami wiadomości do niczego dobrego nie prowadzi. Do samych konkursów nic oczywiście nie mam, może nawet przyciągnie to parę osób do portalu, ale zgadzam się z Barbarą, że lepiej spożytkować te nagrody np. na rozszerzenie nagrodzeń za reputację. Sorry za zwłokę w odpowiedzi, ale nie miałem gdzie się wpisać na ten temat.
No rzeczywiście, nie popisali się specjalnie twórcy plakatów. W ogóle film ma coś pecha do posterów, bo dwa ostatnie były równie nietrafione (przedstawiające wycinki głów McAvoy’a i Fassbendera i ich późniejszych "wcieleń").
Proszę czekać…