Aktywność

Uwe Boll nakręcił świetny film

No, zwiastun niczego sobie. Trochę pachnie mi tutaj "Upadkiem" Schumachera, ale miejmy nadzieję, że Boll w końcu się obudził i wygrzebał się z samego dna.

Wrzesień (1987)

Inny Allen. – Woody udowadnia, że dramat gatunkiem obcym mu nie jest. Jego film przesiąknięty jest masą podtekstów, emocji i charakterystycznym dla reżysera porcją ironii i pewnego dystansu do omawianych wydarzeń, mający na celu zdemaskowanie obowiązujących wartości, chęć analizy zawiłych charakterów postaci. Film utrzymał niezwykle równe tempo, prowadzące do wyczuwalnej, nadchodzącej kulminacji, burzy.

Długie ujęcia, mała ilość przybliżeń oraz wpleceniem gdzieniegdzie muzyki potęguje jeszcze bardziej poczucie pustki, bezradności wśród otaczającej rzeczywistości, chęć poukładania rzeczy "po swojemu". Allen kolejny raz dobrał sobie sprawdzonych aktorów, którzy po mistrzowsku wywiązali się z powierzonych im ról. Szkoda, że zostały zniszczone wszystkie kopie pierwotnej wersji filmu, która się nie spodobała Allenowi. Szkoda… chętnie bym zobaczył i porównał ją z "wersją ostateczną"…

7/10

Terminal (2004)

Mi bardziej przeszkadzał ten cukierkowy dubbing polski. Okropność! Może kiedyś się skuszę na wersję z napisami…

Teksańska masakra piłą mechaniczną 2 (1986)

> derik1984 o 2009-10-02 18:34 napisał:
> 1 była ciężka i na powarznie, tu mamy wszystko z lekkim przymróżeniem oka z
> elementami komediowymi, co nie ukrywam jest dóżym plusem

"dóżym"? "powarznie"? To na pewno po polskiemu ;)

Studio MGM bankrutuje

Będzie mi brakowało tego ryczącego ryjka :)

Carpe diem w filmie. FILMY

Może “Szukając siebie” Van Santa, albo “Buntownik z wyboru” również w reżyserii Gusa. Jeszcze na pewno słodko-gorzki “Przypadek Harolda Cricka” i po części “Między słowami” czy też “Don Juan DeMarco”.

Tajemnice Los Angeles (1997)

7/10 – Próbowałem się doszukać w filmie Curtisa jakiegoś drugiego dna, które było by opcjonalną przyczyną tego zsypu tych wszystkich nagród. Nie udało mi się i to nawet przy powtórce. Po prostu na poziomie odegrany kryminał z ciekawie odtworzonym klimatem lat 50. Zakończenie mocno kuleje (ten sam problem co w "Infiltracji"), pozbawiając filmu tempa narzuconego na samym początku.

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać (1972)

Allen kontratakuje! – Tym razem Allen na warsztat książkę doktora Reubena, udzielając własnych odpowiedzi na pytania ze sfery intymności. Tym oto sposobem wyszła bardzo absurdalna, humorystyczna komedia, z bardzo lekkim, satyrystycznym podejściem do spraw seksu. Reżyser odwołuje się do wielu dzieł (nawiązanie do "Oto jest głowa zdrajcy" w nowelce o afrodyzjakach), twórczości różnych osób (m.in. Felliniego), parodiując filmy klasy B (wątek z cycem gigantem), przedstawiając tym samym w krzywym zwierciadle wartości od dawna przyjętych i popieranych. Oprócz tego Woody zgromadził pokaźną liczbę gwiazd w swoich nowelkach, rozpoczynając od niewiarygodnie spokojnego Burta Reynoldsa kończąc na specu od komedii panu Wildersie.

Ulubione cytaty:

Dziennikarka (ucuekając przed gigantycznym cycem): Victor, proszę cię, nie narażaj się!
Victor: Spokojnie. Dobrze wiem, jak sobie radzić z piersiami.

Szeryf do Victora (po ujarzmieniu gigantycznego cycka): Jesteś pewien, że to pojedynczy okaz? Przeważnie występują one parami.

Czarnoksiężnik: Jeżeli król cię nakryje obetnie ci nogi, ręce i głowę.
Błazen: 5 z 6? Nie jest aż tak źle.

Milos: Zakochałem się w owcy. Pewnego razu zawiodłem moją Daisy do kotlinki i tam odbyłem stosunek płciowy. To było najlepsze posuwanie w życiu.
Dr Ross: Z owcą?
Milos: Naturalnie.

8/10

Najstraszniejszy horror i najśmieszniejsza komedia. FILMY

Ok, też się wpiszę :)

Najstraszniejszy horror: "Coś", może jeszcze "Lśnienie" Kubricka, "Dziecko Rosemary"
Najśmieszniejsza komedia: "Sens życia wg Monty Pythona", "Clerks", "Młody Frankenstein", "Żywot Briana".

Proszę czekać…