@roksana_goly

Aktywność

Gorsze od "Purpurowych rzek" (też spod pióra Grange’a). Historia zbyt naciągana i średnio angażująca. Niespecjalnie mnie interesowało, co się stanie z główną bohaterką. Końcówka też jakaś taka pos…rana. Chodziło w końcu o zabijanie na chybił trafił Turczynek, aż w końcu uda się pozbyć tej, która uciekła? Nie pamiętam czy finał w książce też był taki, czytałam to naście lat temu.

Wersja oryginalna bez porównania z tą z dubbingiem. Nie mam nic do Adamczyka, ale dubbing sprawia, że czuję się, jakbym oglądała film dla dzidziusiów. Sama fabuła ujdzie.

Lubię kino Hammera, filmy w takim klimacie, a tu potwornie mi się to wszystko dłużyło. Dobre role starych wyjadaczy. Młodziutka Kinski nieźle zagrała, ale 14-letnie dziecko całkiem nago i w scenie orgii to dla mnie za dużo.

Uciekinierzy (1986)

Znaleźć się w złym czasie i w złym miejscu, albo i nie… Fajna opowieść. Postać grana przez Richarda uroczo nieporadna. Depardieu nawet nie musiał się specjalnie wysilać, żeby dobrze wypaść.

Lepsze od pierwszej części. Ciekawsza historia, więcej śmiesznych pomysłów. I debiutujący Olivier de Funes, który po zakończeniu kariery filmowej został… pilotem.

Vidocq (2001)

Dobry, mroczny kryminał, oparty na życiorysie autentycznej postaci detektywa Vidocqa. Na minus – za mało Depardieu i sposób filmowania, jakby z ręki, niedbale. Na dłuższą metę było to trochę męczące.

Obok "Grand Budapest Hotel" to mój ulubiony Wes Anderson. Idealnie zagrane. Gwyneth, zwłaszcza w duecie z Murrayem, świetna. Soundtrack złoto ("Rock the Casbah" ❤️).

Ono (2004)

Dla mnie to kolejny dowód na to, że Szumowska pokazuje rzeczy ważne w pretensjonalny sposób. Najmocniejsza strona filmu – Marek Walczewski.

Pomoc domowa (2025)

SPOJLER → Dziewczyna z przeszłością dostaje pracę w domu bogatych małżonków. Żona ma problemy psychiczne. Każde z domowników skrywa jakąś tajemnicę. W końcu pomoc domowa i pan domu nawiązują romans. Potem mąż wybiera kochankę, która 10 lat spędziła w pierdlu i olewa żonę, która potrzebuje pomocy. A potem… zwrot akcji. Okazuje się, że to nie żona była w tym domu problemem. Szkoda tylko, że trzeba było na to czekać aż do połowy filmu. / Pierwsza połowa: 3/10 (nudy jak falki z olejem). Druga połowa: 9/10 (mało rzeczy mnie w dzisiejszych czasach dziwi w filmach, a fabuła mnie tu autentycznie zaskoczyła). / Kto by pomyślał, że Massimo z szajsu Blanki Lipińskiej jak chce, to potrafi coś z siebie aktorsko wykrzesać.

Fantomas (1964)

Jedna z najlepszych komedii z de Funesem (serię z Fantomasem wolę od serii z żandarmami). Za dzieciaka bałam się Fantomasa jak diabli i byłam strasznie ciekawa jak on wyglądał pod tą maską.