@roksana_goly
Efekty specjalne to najmocniejszy element tego filmiku. Fabuła średnia. Za Domagałą nie przepadam (chyba, że gada w "Zwierzogrodzie"), więc aktorsko było to dla mnie takie sobie w odbiorze.
Nietypowe paliwo do diabelskiego statku kosmicznego. Postaci Boruty i Twardowskiego świetne. A "Aleję gwiazd" wolę w oryginale.
Momentami przewidywalny, momentami zaskakujący. Ogólny odbiór pozytywny, mimo głupot w stylu – odwracanie się plecami do świra.
Jedna z fajniejszych, polskich krótkometrażówek, a krytykantom… "ja wam mówię – wszystko ch..j". Soundtrack złoto (oprócz "Ona tańczy dla mnie" 😏). Dialogi sztos… "won do piekła ku..wo wściekła".
Klimat zupełnie inny niż w kontynuacji z Banderasem. Małym kosztem udało się nakręcić coś fajnego. Dobrze zagrane, chociaż wszyscy aktorzy to debiutanci. Uwielbiam muzykę z tego filmu (szkoda, że nigdy nie wydano oficjalnego soundtracku). I fajny plakat z tym żółwiem.
Do połowy filmu to przeciętna obyczajówka jakich wiele (romanse, pierwsza miłość, rozstania, zdrady itd.) ze świetnym jak zwykle Rockwellem. Od połowy to bardzo dobry dramat.
"Nauka okradła nas z większości cudów…" / Jeden z najlepszych filmów Spielberga. Jasnowidze w futurystycznym świecie, zaawansowane technologie. Ciekawa mieszanka.
Fabuła nie powala. Średniawka wszystkich legend. Wolę Roberta "Twardowskiego" Więckiewicza.
"Wracam po chwili, a tu sami kosmici…" Niezły młodzieżowy horrorek, gdzieś pomiędzy "Inwazją porywaczy ciał", a "Coś" Carpentera.
Najmocniejsze strony filmu – Chevy Chase, Bill Murray i jego polowanie na gofera (gdyby nie ten film nie wiedziałabym, że istnieje takie zwierzątko).
Proszę czekać…