@roksana_goly
Elpidię Carrillo kojarzę tylko z "Predatora" i "Salwadoru". Miło było zobaczyć ją w "Miami Vice". Fabuła niezła – walka konkurujących ze sobą mafijnych rodzin plus obecność byłej żony Sonny’ego.
Niezła, lekkostrawna rozrywka z młodziutkim Jimem Carreyem. Warto zobaczyć jak zaczynał. Fajny Cleavon Little w roli lokaja wampirzycy.
Jim Carrey idealnie pokazał dwie skrajności – spokojnego Charliego i agresywnego Hanka. Humor specyficzny (krowa 😄), ale do mnie trafił w punkt.
Fajna czarna komedia. Udany występ Jima Carreya (psychol w wydaniu komediowym). Na minus Matthew Broderick – irytujący i bezbarwny.
Produkcja ma jakiś urok, ale czasami traciła tempo. Na duży plus Charles Grodin i Dennis Farina. Niestety tego drugiego było zdecydowanie za mało.
Fabuła nudna i monotonna. Niezła gra aktorska Carreya nie uratowała tego filmu. Poza tym liczba to liczba, po co drążyć?
Klasyk, który idealnie pokazuje magię indyjskiego kina, ale trzeba przyznać, że trzy i pół godziny to wyzwanie nawet dla wytrwałych widzów. Mnie ten czas upłynął nawet nie wiem kiedy. Patrzyłam jak zaczarowana na te barwy, scenografię, tańce i śpiewy. Wyszła bajkowa ucieczka od rzeczywistości. Jedna z moich ulubionych.
Niby Bollywood, ale zupełnie inne. Kajol i Shah Rukh Khan znowu stworzyli piękny duet. Brawo za poruszenie ważnych tematów – sposób traktowania po 11.09.2001 w USA Muzułmanów i funkcjonowanie człowieka, który jest w spektrum autyzmu.
Dobra parodia klasycznych filmów o wampirach. Leslie Nielsen zabawny jak zawsze. Peter MacNicol jako Renfield świetny (nóżka konika polnego 😄). Jeden z lepszych filmów Mela Brooksa.