Zacytuję sam siebie (http://fdb.pl/forum/pokazTemat.php?tematId=b11226):
9 lub 9+/10 (Najlepsza część trylogii. Świetna praca kamer, wyśmienity montaż – będzie nominacja do Oscaar coś czuje, świetne akcje, napięcie, brak nudy, bardzo dobre dialogi, aktorstwo na najwyższym poziomie. Pierwszą oglądałem w TV, drugą na DVD, tą w kinie – a wiadomo, że jak dobrze skręcone akcje, to oczy się raduję jeszcze bardziej jak się patrzy na duży ekran. :)
> Anita Nowakowska o 2007-09-10 20:57:52 napisał:
>
> Tak, typowy film akcji, na którym jest się w stanie zjeść cały pop-corn ;)
> Przeszkadzała mi tylko niezniszczalność Damona oraz zakończenie. Uśmieszek
> Stiles mógł zostać, ale ostatnią scenę mogli wyciąć.
Hmm, jak dla mnie właśnie nietypowy i nie da się zjeść pop-cornu podobnie jak na "Szklanej 4". Niezniszczalność Bourne’a jest wytłumaczona, jest to superagent, prototypowy (a może i nie, nie pamiętam) program, człowiek-likwidator i on nie wychodzi z wypadku cały, bez małego cięcia na ubraniu, krwawi, kuleje itp. Bardzo, bardzo profesjonalnie wykonany, czyli typowy nie jest. Jeden z najlepszych filmów sensacyjnych na przełomie ostatnich kilkunastu lat.
Będzie hit :) Myślę, że "Indy 4" może zarobić na świecie coś koło 1 mld USD. Wszyscy, co znają poprzednie części, wiedzą, że to kino przygodowe na najwyższym poziomie i już kultowe. Jest Spielberg, jest Harrison Ford i do tego Shia LaBeouf. Nad produkcją nadal czuwa Lucas, a że mamy postęp techniczny, więc "Indy 4" może się okazać najlepszą czwartą częścią wszech czasów, chyba, że o czymś zapomniałem.
P.S. Do premiery już tylko osiem miesięcy :)
Number 5 is alive! – Jeden z filmów mojego dzieciństwa. Fajnie było go sobie przypomnieć, podziękowania dla telewizji Polsat. Wrażenia po seansie równie dobre jak kilkanaście lat temu. Świetne efekty specjalne, świetne wykonanie robotów, bardzo dobrze całościowo zrealizowany. No i Number 5, tak został zaprezentowany, że widz może wierzyć, iż ten robot naprawdę posiada duszę :)
Ocena: 9/10
Dziś pokazywany jest na festiwalu w Toronto, dla mnie to żadna premiera. A co do filmu, to dla mi tutaj nic dobrego nie wróży, za niska kategoria wiekowa – tylko PG-13, no ale pożyjemy, zobaczymy i ocenimy :)
Klik: I rozwal sobie życie. – Film na całej linii niesie za sobą przesłanie. Co jest ważniejsze? Kariera zawodowa, pogoń za pieniędzmi czy może rodzina? Do tego działa na emocje, skupia uwagę widza i zmusza do refleksji. Duża zaleta świetnego scenariusza, ci sami panowie co pisali "Bruce’a Wszechmogącego". Sandler gra bardzo dobrze, aczkolwiek brak mu tutaj urozmaiconej mimiki twarzy jaką posiada Jim Carrey, który moim zdaniem do tej roli bardziej by pasował. Pozytywnie, zresztą jak zawsze zaskoczył mnie Christopher Walken, a co do jego postaci, to myślałem, że jest kimś innym. Jako komedia dobry, jako dramat wyśmienity.
Ocena: 8/10
Najśmieszniejsze jest to, że nikt kto tworzy ten serial nie zna jego zakończenia, gdyż sami twórcy przyznali, że będą robić tyle sezonów, na ile będzie zapotrzebowanie.
Oooo, przed chwilą zobaczyłem na tym pierwszym zwiastunie, że w filmie gra dziewczyna Dextera – Julie Benz, nice :) Polecam jej galerię – http://www.julie-benz.de/bilder.html
Z Daimosem mogłoby być ciekawie. Rozwój efektów specjalnych dorósł do tego, aby zekranizować moje ukochane anime z dzieciństwa, popis takich efektów wiedzieliśmy już w "Transformers" :)
Proszę czekać…