Można ich nazywać zombie, zachowują się tak samo jak zombiaki z filmów Romero, ich celem jest atakowanie żywych ludzi. Po prostu w filmie to nie jest oficjalnie powiedziane, żeby nie było, że skopiowali żywe trupy od Romero.
Na amerykańskich stronach "28 dni później" jest nazywany "zombie thriller". Na innej jest napisane "One of the most popular zombie movies".