Spodziewałem się strasznej cienizny odcinającej kupony od marki, ale nie jest tak źle. Jest nawet spoko, da się oglądać, kilka fajnych elementów.
Poprawny, zgodny ze sztuką robienia sympatycznych, lukrowanych pączków o miłości; wręcz podręcznikowy film w konwencji love story.
Zajebisty blockbuster! Zero żenady; sama przyjemność oglądania. Porządne napieprzanie w egzoszkieletach i fajny duet Cruise/Blunt. Gratulacje Panie Liman.
Podobny poziom co w First Class, czyli przyjemny i w miarę ogarnięty sci-fi z superbohaterami. Kilka bardzo fajnych scen.
Lekko nudny, dziwny i zbyt oczywisty. Generalnie nie pasuje mi główny bohater, który zmuszony jest do tłumaczenie wszystkiego co się dzieje na ekranie.