No i git, bo mnie rozbawiłeś :)
A serial bardzo przeciętny, ale pamiętam, że czasem przy obiedzie oglądałam to, tak jak i „Herkulesa”.
No bo wiesz, co to jest xenna? :)))
Mam podobnie. Jak ostatnio byłam w kinie, to trafiłam na jakąś wycieczkę nastolatków. Nie dało się filmu oglądać – głośne rozmowy i inne hałasy, non stop świecenie telefonami, komentowanie tego, co na ekranie. Oczywiście nie zawsze musi być taka sytuacja, ale się zniechęciłam. Wolę poczekać, aż film będzie dostępny w Internecie. :)
@Chemas, na pewno to była Xenna? :)))
Niełatwy w odbiorze, brakuje tutaj finezji zarówno w konstrukcji fabularnej, jak w i klimacie. Da się obejrzeć.
Jakoś nie potrafiłam się wczuć w klimat tego filmu, nudził mnie, a nie bawił. I niewiele zostaje w pamięci… :/
Całkiem ciekawy serial. Zachęcił mnie do sięgnięcia po książkę, na podstawie której powstał (podobno fabuła została w znacznej mierze zmieniona). :)
Obejrzałam jedynie dwa odcinki, raz tylko śmiechłam i stwierdzam, że generalnie humor tego serialu – raczej niskich lotów – to nie moja grupa krwi.
Proszę czekać…