Niezły, ale czegoś w nim zabrakło. Mógł się lepiej rozwinąć. Ogólnie jednak bardzo na plus wśród mniej oryginalnych propozycji.
Mizerna podróba „Bruce’a Wszechmogącego”. O ile przy tym pierwszym bawiłam się całkiem nieźle, to tutaj raczej nieciekawie i nudno.
Niewątpliwie artysta niebanalny, a jedna z jego piosenek mnie nawet wzruszyła. Podobno to kuzyn Michała Szpaka.
Można go lubić, można go nie lubić, ale przyznać trzeba, że to Artysta przez wielkie A. Świetne możliwości wokalne i wyrazista osobowość.
Wybitny aktor, artysta kompletny. Niezależnie od roli – doskonały i wiarygodny. Niedościgniony wzór dla młodszych koleżanek i kolegów. Jako pierwszy został jednym z moich ulubionych aktorów, a miałam wtedy jakieś cztery latka. :-D
Fajnie się oglądało. Oczywiście, że jako kryminał jest on jednym z wielu, ale główny bohater jest specyficzny, przez co serial się troszkę wyróżnia. Czysta rozrywka, ot, co…
Dość ciekawy, dobrze się ogląda. Jednak gorszy od „Genialnej Morgane” (podobny typ głównej bohaterki) moim zdaniem.
Miało być super, wyszło… hm… Do końca nie udało się moim zdaniem. Momentami dość poprawnie, jednak za mało SF w serialu SF! Ale przynajmniej jest to coś innego. Dlatego 4, a nie 3/10.
Świetna główna bohaterka, uwielbiam ją. Od strony wątków kryminalnych serial bez niej byłby bardzo przeciętny. To Morgane sprawia, że jest oryginalny.
Obejrzałam dwa odcinki, były OK, ale nie zachęciły mnie, aby się wciągnąć w serial. Plus za to, że planują zakończyć w tym roku na siódmej serii, a nie ciągnąć na siłę z coraz głupszymi wątkami jak „Chirurgów”.
Proszę czekać…