Popieram Ember. Wpisy Berta są bardzo interesujące i rozumiem go. Jakbym była kimś zauroczona, to też zachowywałabym się w podobny sposób. Szukała namiastki czegoś, co pozwoli mi dowiedzieć się czegokolwiek na temat danej osoby.
Na prawdę podziwiam Berta, ponieważ sama raczej moich myśli na takie tematy nie ujawniam. Pozostają w mojej głowie, gdzie są najbezpieczniejsze i co najważniejsze, tylko moje :)
Powodzenia i nie zwracaj uwagi na jakieś zaczepki.
Otóż to! "Otwórz oczy" znacznie lepszy, głębszy i ciekawszy niż "Vanilla Sky". Polecam oba do porównania.
Bardzo dobry – Utrzymany we wciągającym klimacie, zarazem diabolicznym, a czasem groteskowym/komediowym (szczególnie dzięki muzyce). Fantastyczna kreacja Deppa, nikogo innego w tej roli nie widzę. Mimika twarzy, kwestie bohatera, wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie.
Jeżeli ktoś nie lubi filmów, na których trzeba pomyśleć, żeby do czegoś dojść i zrozumieć, to odradzam. Jest bardzo duże ryzyko, że się pogubi i nic z niego nie wyciągnie.
Jedna gwiazda to za mało jak na mój gust. :)
Film miał kilka zabawnych gagów, na których można było się pośmiać.
No cóż… Nie sposób się z tym nie zgodzić. Klasyk.
Dopiero oceniłam na 7, bo na prawdę trzymał w napięciu, a szczególnie jak oglądałam w nocy.
Gra aktorska jest bardzo dobra, tworzy świetny klimat, a muzyka to miodzio po prostu. Kubrick jest genialny, jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową. Już samym podkładem muzycznym potrafi wywołać emocje.
A niedopatrzenia jak zawsze się jakieś znajda. Przecież twórcy to nie są ludzie nieomylni.
> muniez1 o 2009-09-30 23:18 napisał:
> Dobry film ale przesłodzony w wielu momentach. Do tego niezdecydowana na nic
> Zeta-Jones. Ale to Spielberg więc pozycja obowiązkowa.
Fakt, postać Zety była denerwująca.
Jak obejrzysz film, to wtedy porozmawiamy.
Braciak Pitt :)
Proszę czekać…