Boris Balkan (Frank Langella) jest kolekcjonerem starych ksiąg poświęconych szatanowi. Posiada w swoich zbiorach jeden z trzech zachowanych na świecie egzemplarzy księgi "Dziewięć wrót królestwa cieni". Próbuje jednak odnaleźć dwa pozostałe, ponieważ nie jest pewien autentyczności własnego. Takie właśnie zlecenie otrzymuje Dean Corso (Johnny Depp) - nowojorski specjalista od wyszukiwania bezcennych starodruków. Nie przeczuwa nawet, jak bardzo niebezpiecznego zadania się podejmuje. Sceptyczny Corso wierzy jedynie w potęgę pieniędzy i tylko o nich myśli wyruszając na poszukiwania do Europy. Wkrótce jego życiem wstrząsa seria niesamowitych i niewytłumaczalnych wypadków. Dziewiąte wrota to pełne napięcia i nieoczekiwanych zwrotów kino Romana Polańskiego. Jest to również mistrzowska ekranizacja bestsellerowej powieści "Klub Dumas". opis dystrybutora
Moim zdaniem film jest niesamowity. Jasne, jeśli ktoś spodziewa się typowego horroru mocno się rozczaruje, bo film całkowicie polega na klimacie którym musi zarazić widza. Jedni to czują, inni nie.
Przyznam, że bardzo irytowało mnie to palenie fajek nad bezcennymi kopiami książek :)
Pozostałe
Film od pierwszej sceny urzeka. Najpierw najazd kamery na puste miejsce na półce z książkami, gdzie wcześniej stało "9 wrót do królestwa cieni", potem przejście do napisów początkowych, współgrających z muzyką Kilara w idealny sposób. Depp dobry, lepszy Frank Langella, Seigner nie do końca mnie przekonała. Mimo kilku minusów to kino dla mnie-bibliofilki. Już samo patrzenie na pełne książek półki sprawia, że jestem w niebie. Piękna wokaliza Sumi Jo na końcu.