Do obejrzenia 1 raz ok, 2 razem bym sie zanudził, bohaterowie ciekawi, fabuła już mniej, 1 połowa fajne dialogi, 2 już nudniejsza, chodź zakończenie ciekawe.
1 części to już prawie nie pamiętam, więc porównania nie mam, fabuła mnie wciągnęła mocno, chodź zakończenie to myślę, już za bardzo w czarna komedię poszło xD
5,5/10 początek dość nudny, ale sceny w nowej bazie świrniętej rodzinki niezłe. Latherface ma dziewczynę xD
Największy plus to muzyka, która mega wpada w ucho, fabularnie ciekawie, fajnie się oglądało, jak Graham próbował myśleć jak morderca. Jedynie zakończenie trochę skopali, bo niby agent FBI, a jak ostatni debil na huraa poleciał XD Szkoda ze mało scen z Hanibalem samym, zdecydowanie Hopkins dużo lepiej tą rolę zagrał.
Była by 8 za klimat, surowość filmu itp. Ale tak mnie sceny przy kolacji i po niej irytowały, ze błagałem by jej gębę zamknęli, serio mogli sobie darować te darcie ryja…
Taka super obsada a nie wykorzystana, jedynie Clint się liczył w tym filmie :D
2 gwiazdki jedynie za samego Slender Mana, bo sam film to nudaa, a aktorstwo tragedia…
Dziwne ze za dzieciaka nigdy nie widziałem tego filmu w tv, może budżet nie top guna, ale dobrze zrobiony film, fajne emocje wywoływała cała misja.
O dziwo dobrze się bawiłem, kevin sam w domu wersja horror xD
Niby najlepsza część, a jedynie lepsza od 5, gdzie Jasona brak było, jak dla mnie, to cała seria praktycznie podobny poziom trzyma. Jedynie z Jasona tutaj to zrobili już typowego T800 xD Kille dalej schematyczne, ciachnie maczetą i ni ma ofiary lub dla odmiany komuś głowę zmiażdży.
Proszę czekać…