W pobliżu małego amerykańskiego miasteczka rozbija się meteoryt. Przebywający nieopodal bezdomny, chcąc sprawdzić co to takiego styka się z dziwną, czerwoną substancją znajdująca się wewnątrz. Szybko okazuje się, że jest to rodzaj pasożyta stopniowo zjadający jego ciało. Pochłonąwszy go Blob zwiększa swoje rozmiary i zaczyna szukać nowych ofiar. Wkrótce dociera do miasteczka i zaczyna atakować mieszkających w nim ludzi. Grupka miejscowych wiedząc o zagrożeniu wzywa wojsko, które postanawia zamrozić plazmę, ale ktoś musi zejść do kanałów w których się ukrywa. Asmodeusz
dla fanów horroru/sci-fi lat osiemdziesiątych tylko i wyłącznie; jakaś maź z kosmosu ląduje w małym amerykańskim miasteczku i zaczyna zabijać mieszkańców; film na poziomie "Mgły" Carpentera z 1980, nie ma się czego bać, fabuła po tym samym sznurku co zawsze idzie, tylko inna rzecz ludzi zabija (mgła, maź itp.); strata czasu całkowita
Pozostałe
Wyjątkowo dobry horror z lat 80, ten glut faktycznie potrafi przerazić :D