Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)

RECENZJA: Pro Evolution Soccer 2019 1

Nowy sezon na wirtualnych murawach czas zacząć. Konami serwuje kolejną odsłonę "Pro Evolution Soccer" pokazując, że licencje to nie wszystko, aby doskonale bawić się z padem w ręce. I pomimo tego, że jest to spora skaza na tym bądź, co bądź kultowym tytule, to poprzez udoskonalenie rozgrywki oraz ulepszenia względem poprzednich części, tegoroczna odsłona może, jak równy z równy stanąć w szranki ze zdecydowanie popularniejszą grą konkurencji.

To co należy zrobić na wstępie to pochwalić gameplay nowego "Pro Evolution Soccer". Konami wykonało kawał dobrej roboty. Do gry dodano nowe animacje i udoskonalono zachowania zawodników, przez co ich ruchy wydają się jeszcze bardziej realne niż w poprzednich latach. Kiedy opanujemy w pełni poruszanie się piłkarzami odczujemy niesamowitą frajdę z konstruowania kolejnych akcji swojej drużyny. Od nas w dużej mierze zależy, jak i gdzie podamy. Każda błędna decyzja może kosztować nas utratę piłki, przez co narażamy się na kontrataki przeciwnika. Od pierwszej minuty musimy być skupieni na sile i dokładności podania. Źle uderzona futbolówka może nieoczekiwanie odbić się od rywala albo naszego zawodnika. Tego typu zagrywki nadają grze więcej realizmu sprawiając, że gracz czuje się jakby obcował z prawdziwym symulatorem piłki nożnej. I za to chwała Konami, ponieważ ten PES naprawdę uczy pokory, a niechlujność w grze powoduje stratę kolejnych bramek.

Japońska firma postarała się również, aby wirtualne gwiazdy futbolu takie, jak Cristiano Ronaldo, Neymar, Lionel Messi czy Gareth Bale w swoich ruchach przypominali prawdziwych zawodników. Ich ruchy i zachowania zostały perfekcyjnie odwzorowane, a fani futbolu w trakcie rozgrywki będą czerpać przyjemność ze sterowania najlepszymi piłkarzami na świecie. Zresztą aspekty graficzne oraz animacje zawsze były mocną stroną serii. Niemalże idealne odwzorowanie twarzy poszczególnych sportowców oraz murawa wyglądająca, jak żywa – a wszystko w rozdzielczości 4K i technologii HDR, które są wspierane przez grę.

Warto również odnotować, że w grze mamy możliwość zagrania prawdziwymi ikona futbolu takimi, jak David Beckham, Patrick Vieira, Paolo Maldini, Robert Carlos czy Romário.

Jeśli chodzi o same tryby w grze, to twórcy "Pro Evolution Soccer 2019" wprowadzili kilka zmian. "Master League", czyli najpopularniejszy tryb dla pojedynczego gracza został okraszony chociażby rozwinięciem negocjacji z piłkarzem przy transferze czy turniejem towarzyskim. Dla mnie osobiście najważniejszy elementem gry jest możliwość rywalizacji z innymi graczami na świecie. Zabawa w "MyClub" i budowanie swojego zespołu zawsze sprawiała mi najwięcej frajdy i teraz jest podobnie. Mam jednak wrażenie, że stworzenie silnego zespołu jest zbyt proste – nawet bez wkładu pieniężnego i kupowania specjalnych punktów w sklepie. Osobom, które grają w sieci ze znajomymi polecam natomiast tryb kooperacji, który również gwarantuje potężną dawkę dobrej zabawy – szczególnie we wspomnianym "MyClub", gdzie gra wybiera najlepszych zawodników z poszczególnej drużyny i tworzy z nich piłkarską hybrydę.

Oczywiście jest jeszcze innych kilka elementów, za które należy zganić Konami. Dla każdego fana futbolu najważniejsze jest to, aby mieć możliwość zagrania swoją ulubioną drużyną. Niestety w przypadku PES-a nie zawsze jest to możliwe. Spora część drużyn, jak chociażby Real Madryt czy najbardziej znane ekipy z Anglii nie posiadają licencji. Podobnie ma się sprawa z rozgrywkami. W ubiegłym roku seria "Pro Evolution Soccer" posiadała na liście swoich licencji europejskie puchary. Niestety w tym roku jest już inaczej, a prawa trafiły do konkurencji.

Rzeczą, którą gra czasami potrafi zirytować to zachowanie bramkarzy. Niekiedy ich schematyczność w interwencjach sprawia, że łatwo takiego goalkeepera pokonać, chociażby wbiegnięciem w pole karne po skrzydle i uderzeniem futbolówki po długim słupku. Momentami bramkarze mogliby się również lepiej zachowywać przy strzałach z dystansu. Są to jednak małe detale, ponieważ aby wbiec w to pole karne, najpierw musimy powoli i dokładnie skonstruować akcję.

Tak, jak wspomniałem na wstępie największą siłą "Pro Evolution Soccer 2019" jest sama rozgrywka. Ta gra sprawia, że gracz musi się rozwijać i udoskonalać, aby reszta stawki mu za bardzo nie odjechała. Prawdziwy symulator piłki, który zachwyca poziomem trudności, a także oprawą graficzną. Niestety fani serii muszą po raz kolejny pogodzić się z brakiem wszystkich licencji. Na szczęście są na tym świecie dobrzy ludzie, którzy tworzą specjalne aktualizację pozwalające nam wgrać je na konsolę PlayStation 4 – loga lig, herby oraz koszulki brakujących klubów. Co prawda trzeba to zrobić ręcznie, jednak należy na to poświęcić kilkanaście minut. Później możemy cieszyć się niemalże perfekcyjną rozgrywką.

Ocena: 8.5/10

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 3

Jakub Kucharski 2018-09-13

Czy ja wszedłem na fdb.pl czy gram.pl? Na górze post o serialu na podstawie Alana Wake’a, a poniżej recenzja PESa 2019. WTF?

Gracjan Mikitin KubiQ 2018-09-13

@KubiQ no to przeczytaj może post o Alanie Wake’u – chodzi o ekranizację, więc nie wiem do czego się w ogóle odnosisz :)
A to nie pierwsza recenzja gry na FDB – to raczej mały wyjątek. Zresztą świat gier od świata kina nie leży już tak daleko.

Zenon Szypuła Movieman 2018-09-13

@Movieman
Ale faktem jest, że tu gier nie ma żadnych, więc i tego "Pro Evolution Soccer" próżno tu szukać.
A skoro tak, to jaki sens pisać o czymś, czego nie ma…?
No chyba, że wszystkiego nie wiemy, a Wy szykujecie się powoli do wprowadzania tu gier, to tylko wtedy widzę w tym sens.
No i żeby to jeszcze była gra na podstawie filmu, albo odwrotnie gra na podstawie której zrobiono ekranizację, ale piłka nożna? ;)

Proszę czekać…