10,000 B.C 2008

10,000 BC

Akcja filmu toczy się w czasach ludzi pierwotnych, czasach nieposkromionych zwierząt, gdy ziemię przemierzały potężne mamuty; czasach, w których rodziły się idee i wierzenia, które potem kształtowały całą ludzkość. Film opowiada o młodym myśliwym, który, próbując przeprowadzić wojowników przez bezkresną pustynię, musi stawić… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 30 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Camilla Belle
jako Evolet
Cliff Curtis
jako Tic-Tic
Steven Strait
jako D'Leh
Omar Sharif
jako Stary Baku
Tim Barlow
jako Bóg Piramidy
Affif Ben Badra
jako Bóg wojny
Marco Khan
jako One Eye
Reece Ritchie
jako Moha
Mo Zinal
jako Ka'Ren
Joe Vaz
jako Wódz Gaurdów
Joel Virgel
jako Nakudu
Mona Hammond
jako Stara matka

Fabuła

Akcja filmu toczy się w czasach ludzi pierwotnych, czasach nieposkromionych zwierząt, gdy ziemię przemierzały potężne mamuty; czasach, w których rodziły się idee i wierzenia, które potem kształtowały całą ludzkość. Film opowiada o młodym myśliwym, który, próbując przeprowadzić wojowników przez bezkresną pustynię, musi stawić czoła tygrysom szablozębnym oraz innym prehistorycznym drapieżnikom. opis dystrybutora

Gatunek
Przygodowy, Fantasy, Dramat, Akcja
Słowa kluczowe
dym, bunt, pogrzeb, armia zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-03-14 (kino), 2008-02-22 (świat), 2008-09-19 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Kraj produkcji
USA, R. P. Afryki
Inne tytuły
10 000 lat przed naszą erą (Polska) (tytuł TV)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
109 minut
Budżet
105 000 000 USD

Recenzje

Prehistoryczne bajanie na srebrnym ekranie. 5
  • 2009-11-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Rzecz dzieje się, jak sam tytuł mówi, w odległych czasach prehistorii. Otóż w pewnym plemieniu żyje sobie dzielny młodzian i jego mentor, którzy wraz ze współbraćmi polują na mamuty. Pewnego razu obóz łowców zostaje zaatakowany przez dziwnych najeźdźców, poruszających się na grzbietach bestii, zwanych końmi, oraz władających błyszczącą bronią. Porywają oni ludzi z plemienia łowców mamutów, w tym uroczą Evolet (Camilla Belle), kochankę D’Leh (Steven Strait). Nasz łowca postanawia ruszyć za porywaczami, aby odbić ukochaną. Podczas podróży pomaga mu jego mentor i wódz wioski Tic’Tic (Cliff Curtis). Wielcy łowcy idąc tropem napastników docierają do dziwnych oraz niebezpiecznych krain.

Tak pokrótce przedstawia się fabuła jednego z dziwniejszych obrazów Emmericha. Niemiecki reżyser przyzwyczaiwszy swych widzów do widowiskowego kina rozrywkowego, pełnego akcji i obramowanego amerykańskim patosem, tym razem zaliczył ostry kamień w bucie. Wszystko za sprawą scenariusza i gry aktorskiej, które w całym obrazie wypadają mizernie. Zwykle jechanie po schematach w amerykańskim kinie rozrywkowym się opłaca, jednak tym razem dostaliśmy wyjątek od reguły. Poprawne politycznie przemowy i epitety miłosne nijak się mają do realiów prehistorycznych, gdzie królowała zasada „Zabij by zjeść, lub ty będziesz zjedzony”. W rezultacie mamy na ekranie za dużo nadmuchanej wyniosłości, która przewijając się z heroicznymi okrzykami i wyznaniami miłosnymi usypia widza. Na domiar złego gra aktorska jak i sama charakteryzacja potrafią owo uczucie skutecznie spotęgować. Wydepilowane torsy jaskiniowców, ni jak mają się do rysunków z podręczników szkolnych, zaś wiecznie idealny makijaż na twarzy Camilli Belle, mimo iż ładny, psuje tylko klimat tamtej epoki. Sama gra aktorów jest co najwyżej w kilku wypadkach poprawna, jednak nie starają się oni zbytnio uwiarygodnić swych postaci. W sumie dzięki scenariuszowi oraz charakteryzacji jest to niemal niemożliwe.

Obraz przed kompletną klapą ratują efekty wizualne, które są naprawdę świetnie zrobione. Zwłaszcza podobały mi się komputerowo stworzone plenery pustyni i budowanej na niej świątyni. Same stworzenia prehistoryczne również są całkiem ciekawie wymodelowane i przedstawione. Choć z lekka dobiły mnie mamuty na pustyni, to dało się to po pierwszej fali śmiechu jakoś gładko przełknąć. Na plus z pewnością można też zaliczyć sceny batalistyczne, których w całej produkcji jest mniej niż by chciano. Dodatkowo jest to okraszone nie najgorszą muzyką, która jednak nie zapada jakoś szczególnie w pamięć po seansie. Po prostu dobrze brzmi w samym filmie, jednak pozbawiwszy dźwięk obrazu, staje się on pusty i wtórny.

Dostaliśmy zatem dość mocno wtórną pozycję, jednak osadzoną w zamierzchłej przeszłości ludzi. Niby fajnie, ale jak się okazało mocno to z sobą nie współgra. Młodym widzom nastawionym na bardzo niewymagającą rozrywkę może się to spodobać, choć też niekoniecznie. Starszym fanom Emmericha i jego twórczości powiem tylko tyle, że jest to pozycja na raz i raczej nie obowiązkowa. Ot można to zobaczyć przy piwku z kilkoma kumplami, podczas gry w karty i szybko o tym zapomnieć.

5 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

O produkcji — WĘDRÓWKA BOHATERA: Fabuła i obsada filmu 10.000 BC Roland Emmerich, reżyser obdarzony niezwykłą wyobraźnią, wykorzystał w swoich należących do najbardziej kasowych w ostatnim dziesięcioleciu filmach Dzień niepodległości i Pojutrze ogromną gamę pomysłów, od toczonych na wielką skalę wojen przybyszów z obcych planet po klęski żywiołowe. Teraz skierował oko swej... zobacz więcej

Komentarze 31

Avatar square 200x200

master602 2008-11-28 10

super – dlamnie bomba oglądało się fajnie

Czechu 2008-05-06 8

Trochę przypomina Apocalypto – tylko inna sceneria, ale podobne motywy. Ale na dobrym poziomie, fajne efekty oraz scenerie 8/10

MacT 2008-04-29 1

1\5 – Co za beznadzieja. To najgorszy film Rolanda Emmerich’a. Jaskiniowcy mówią po angielsku- śmiechu warte. Gdyby twórcom choć trochę zależało na efekcie końcowym, powinni popracować nad tym elementem. Skoro w "Pasji" Mela Gibsona aktorzy mówili po hebrajsku i po aramejsku, czy chociażby w "Apocalypto" również Gibsona używano jakiego wymarłego już języka to nie jest to aż tak wielki problem. Scenariusz żałosny, zagrany też żałośnie. Muzyka i narrator też mogą co najwyżej podnieść ciśnienie. Dialogi patetyczne i szczerze wątpię, by prawdziwi jaskiniowcy, którzy byli tylko trochę mądrzejsi od małp tak się wyrażali. Nie sadziłem, że to powiem, ale stare filmy np: "Milion lat przed naszą erą" czy "Walka o ogień" bardziej mnie zaciekawiły niż to badziewie. Jedyny plus, że film ten jako tako prezentował się na dużym ekranie, ale mimo to i tak dla mnie strata czasu.

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
mysza_007 MacT 2008-04-29 7

a ja bym tego filmu stratą czasu nie nazwał………..fajnie się ogląda…..łatwy i przyjemny , dla rozrywki w sam raz…
mozna sie oczywiście czepiać fabuły i wszystkiego innego ale moim zdanie ten film z założenie na kładł nacisku na jakieś ambitne elementy……..jak dlqa mnie dobra rozrywka…… film zrobiony z dość dużym rozmachem..jak ktoś ma ochote na coś lekkiego i miłego dla oka to ten film jest w sam raz

Edith MacT 2010-02-14 3

a ja się zgadzam z MacT. Ode mnie jest 3/10 – bo jakiś tam temat był. Co do gry aktorskiej – była tam jakaś.
Zaciekawił początek dlatego za ter pierwsze 20 minut jest 3. Reszta – mamuty na pustyni, walka z mamutami…Niestrawny kąsek. Omijać z daleka.

nathalie MacT 2010-10-24 4

Mnie film również nie zachwycił. Kilka fajnych momentów, przez resztę czasu ziewałam z nudy.
Daję 4/10, co i tak w tym przypadku jest trochę zawyżone. Na pewno nie polecam.

miotacz_onucowy MacT 2014-12-17 8

Ten opis dotyczy filmu, czy twoich kontaktów seksualnych?

FrizioR 2008-03-19 8

Warto oglądnać w kinie – A mi się ogólnie podobało :D wiadomo, że po takich filmach nie można oczekiwać wielkich scenariuszy i psychologicznych rozterek bohaterów. Tego typu filmy maja bawić i powodować orgazm "gałko-oczny".
Szczerze nie rozumiem porównań do Apocalypto. Tam główny bohater biegł przez pół filmu i nic się ciekawsze nie działo. A tu mamy wspaniałe krajobrazy, ciekawie przedstawione plemiona :) Film trzyma w napięciu, chociaż od początku wiadomo jak cała historia się skończy… Jedyne co mi się nie podobało to strasznie sztuczny i "cyfrowy" tygrys szablozęby no i to zakończenie… :/

P.S. Na Apocalypto byłem głównie żeby obejrzeć wspaniałe budowle. Niestety nie doczekałem się, bo pokazywali jedną wielką świątynie przez 3 sekundy. W 10.000 BC mamy bardzo długie ujęcia z lotu ptaka na te wspaniałe krainy i "bardziej" rozwiniętą cywilizację przy rzece ala Egipcjanie. Piramidy jeszcze okej ale to cos przypominającego Sfinksa to już była przesada. Polecam, takie filmy warto oglądać w kinie, w domu tracą swój urok…

Film miał być przede wszystkim efektowny. I taki był. Świetne zdjęcia, chwilami czułam się jak na Władcy, do tego ten narrator :> Efekty także były bardzo dobre, tygrysa się aż tak nie czepiam ;) już śmieszniejsze dla mnie były oskubane z piór "bażanty" w puszczy ;) Za to "ptaki" znad rzeki były zrobione super (pomińmy fakt zaawansowanej, jak na ten okres, ich budowy ;))

Podobało mi się stwierdzenie, że zawsze da się "znaleźć" coś, co będzie odpowiadało przepowiedniom, wypełniało je.

Oglądając film na pewno nie można zwracać uwagi na takie drobiazgi jak języki, ubiory, narzędzia, domy, okręty czy wielkie budowle :> Porywającej fabuły się nie spodziewaj, bo mamy tu romansidło z przebłyskami, niemniej jest to film, który całkiem przyjemnie się ogląda – taka dobra rozrywka. Frizior dobrze powiedział, że należy ten film oglądać w kinie, tylko jak na jego cele, to powinni dawać 2 bilet gratis ;)

Czudi FrizioR 2008-03-28 4

Zastanawiam się czy w ogóle warto? Nie nastawiałem się na realizm, czy też rozbudowany scenariusz, ale jakoś nie udało mi się strawić tej papki…
Wybitne nagromadzenie niedorzeczności i absurdalnych sytuacji mógłbym znieść, gdyby sposób podania był na inny – ten do mnie nie trafił. Porównanie do Władcy jest jak najbardziej właściwie; góry były "prawie" jak w nim;)
Film odbieram jak krzyżówkę wzorców z w/w LOTR i 300, tylko sceneria ciut inna. Brakło mi jeszcze jakiś zrzynek z Sin City i Matrixa:p
Ode mnie 4/10

kuba_wajda 2008-03-18 6

10 tysięcy przed czym?! – Jakie to szczęście móc oglądać ten film na ekranie cyfrowym w Multikinie. Szczęście
niepomierne, bo gdyby jakiś pechowiec nie miał okazji widzieć tej komputerowej bajeczki na dużym wyraźnym projektorze, ten straciłby zapewne 90% ogólnej radości (u Beowulfa 70%).
Stety-niestety dostałem, co najwyżej rozszerzoną wersję trailera. Z paroma widowiskowymi scenami i całkiem fajną dynamiką akcji. Nie wiem czy naprawdę oczekiwałem czegoś więcej. Nie można się czepiać grafiki, bo jest naprawdę czasami ujmująca. To wiem. Nie można się czepiać języka angielskiego, jakim władają bohaterowie, bo i nasz „Faraon” Kawalerowicza czysty lingwistycznie nie był. To też wiem. Ale jednak ciężko mi przetrawić tą marketingową błahość tytułu, który – nawet przy mojej baaardzo skromnej wiedzy na temat dziejów ludzkości – wydaje się jakimś nieporozumieniem, żartem może, nie wiem? 10 000 przed naszą erą, to chyba nie najbardziej błyskotliwy okres rozwoju człowieka… a już na pewno nie okres władania mieczem, okiełznania mamutów (na pustyni hehehe) czy wznoszenia piramid… yhmm… właśnie, ciekawe jakich, egipskich? ;)
Film więc traktuje trochę w cudzysłowie i zaliczyłbym do kategorii „historican-fiction”, o ile coś takiego w ogóle istnieje.
Jeśli umówicie się z samym sobą na pewną konwencję i nie będzie wam przeszkadzało, że bohaterowie zachowują się jednak paradoksalnie bardzo współcześnie, a zwierzęta (szablozębne) jak ululane tygryski w zoo – to okay, ten film ŻRE, choć czasami kwasem!

Liczyłem na maczugi i więcej przyziemnych instynktów, dostałem prawie antyczny epos, a więc 6/10.

Z ciekawości zajrzałem co też działo się 12008 lat temu…:

  • około 10000 p.n.e.

Epoka lodowcowa zdecydowanie chyliła się ku końcowi. Wraz z ociepleniem następowały drastyczne zmiany w środowisku. Wymarły mamuty, a wraz z ich odejściem przeminął złoty wiek ludzkości. Porzucono stałe domostwa i na powrót zaczęto wieść wędrowne życie, poszukując miejsc obfitujących w zwierzynę. Teraz przyszło człowiekowi polować na małe, zwinne ssaki, ptaki i ryby. Główną bronią łowiecką stała się broń dystansowa jak ościenie.

Ówcześni ludzie posiadali zaawansowaną wiedzę medyczną. Znaleziono czaszki z tego okresu noszące ślady trepanacji.

Wydarzenia

* o na świecie żyje około 3 milionów ludzi o wyginął Homo floresiensis, ostatni z gatunków pokrewnych Homo sapiens o w Afryce dominowały ludy niskorosłe (140-150 cm u mężczyzn), negroidalnego typu. Ludy te trudniły się zbieractwem i łowiectwem. Najmniejszej postury byli Pigmeje. o udomowienie psa o Europa + Kultura magdaleńska tworzy malowidła naskalne w jaskiniach na terenie dzisiejszej Francji + pierwsze ślady ludu Saamów na półwyspie skandynawskim o Azja + kultura Jomon, początki garncarstwa w Japonii + Pierwsze prehistoryczne statuy odkryte Nevali Cori i Göbekli Tepe blisko Urfy w dzisiejszej wschodniej Turcji + udomowienie kozy w Iranie o Ameryka Północna + pierwsze ślady osadnictwa na wyspach Królowej Charlotty położonych u wybrzeży kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska
  • około 9800 p.n.e. – uprawa grochu i fasoli w Tajlandii
  • około 9600 p.n.e.
    o Koniec okresu zimna młodszego driasu – granica między Plejstocenem a Holocenem i tradycyjnie granica między Paleolitem a Mezolitem
    o po ustąpieniu lodowca ludzie osiedlają się w północnej Europie
  • 9560 p.n.e. – rok zatonięcia Atlantydy według Platona
  • około 9500 p.n.e. – powstało Jezioro Ancylusowe, część obecnego Morza Bałtyckiego

Współtworzą