Godzilla 2014

Zapierająca dech w piersiach reaktywacja historii kultowej Godzilli - postaci zrodzonej w wytwórni Toho. Tworzony z rozmachem film przygodowy, który pokazuje walkę najsławniejszego na świecie potwora przeciwko złym stworzeniom, które czerpią siłę z arogancji ludzkości wobec nauki i zagrażają światu.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 9 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 42 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Aaron Taylor-Johnson
jako Ford Brody
CJ Adams
jako Młody Ford
Ken Watanabe
jako Dr Ichiro Serizawa
Bryan Cranston
jako Joe Brody
Elizabeth Olsen
jako Elle Brody
Carson Bolde
jako Sam Brody
Sally Hawkins
jako Vivienne Graham
Juliette Binoche
jako Sandra Brody
David Strathairn
jako Adm. William Stenz
Richard T. Jones
jako Kpt. Russell Hampton
Victor Rasuk
jako Sierż. Tre Morales
Patrick Sabongui
jako Kmdr ppor. Marcus Waltz

Fabuła

Zapierająca dech w piersiach reaktywacja historii kultowej Godzilli - postaci zrodzonej w wytwórni Toho. Tworzony z rozmachem film przygodowy, który pokazuje walkę najsławniejszego na świecie potwora przeciwko złym stworzeniom, które czerpią siłę z arogancji ludzkości wobec nauki i zagrażają światu. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Sci-Fi, Thriller, Przygodowy
Słowa kluczowe
helikopter, naukowiec, chaos, pielęgniarka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2014-05-16 (kino), 2014-05-08 (świat), 2014-10-10 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Toho Company
Warner Brothers
Legendary Pictures zobacz więcej
Kraj produkcji
Japonia, USA
Inne tytuły
Nautilus (USA) (fałszywy tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
123 minut
Budżet
160 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 32 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Monolog, który słyszymy w trailerze do filmu należy do J. Roberta Oppenheimera, fizyka jądrowego, który pracował nad bombą atomową. W filmie kanon ten doprowadza do stworzenia potwora. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 27 powiązanych

Komentarze 21

Avatar square 200x200

Maciek_Przybyszewski 2015-03-10 5

Czegoś brakuje – Film ogląda się fajnie, ale mnie czegoś w nim brakuje. Momentami brak napięcia, czasem ogląda się film jak teledysk. Nic nie znaczące sceny, postacie, pojawiają się i znikają nie pozostawiając po sobie śladu w świadomości widza.

Plusik dla walk potworów. Mimo, iż monstra są dziełem speców od grafiki, to w sposobie walki widać, że opierali się na japońskim pierwowzorze. Ruchy są dość specyficzne i przypominają ruchy potworów, skrywających animujących je aktorów.

con_desiros 2014-08-24 4

Dostateczny ! – Dobra Godzilla uratowała świat… Efekty pierwsza klasa !A co do reszty to przynudza …

ferhin2 2014-06-16 5

buuu rozczarowanie – niestety bardzo słaba historia i fabuła. Aaron Taylor-Johnson jak niemy cień aktora. ogólnie banalnie, efektów 3D praktycznie brak. jedynie co to efekty specjalne trzymają poziom.
5/10

maciejka75 2014-05-25 4

Standard popcorn movie. – Hmmmm. Nowa Godzilla.To wszystko już było , naciągany scenariusz i trywialność niektórych scen.- Czterech żołnierzy wynosi głowicę jądrową z dziury w ziemii chodząc po gruzowisku ( bomba wielkości lodówki a dziura przypominająca krater z Arizony ,1200m średnicy i 170m głebokości.
Świetne efekty specjalne i nic poza tym .
Imax 3d
4/10

Quagmire 2014-05-19 5

5/10 – Więcej tutaj rywalizacji Watanabe i Cranstona o Złotą Malinę, niż pojedynku potworów. Serio, za takie decyzje montażowe powinno dostawać się dożywotni zakaz wykonywania zawodu. Od razu przypomniała mi się najbardziej irytująca mnie scena ze Spider-Mana 3, którą jest nie jakikolwiek fragment z tańcami Maguire’a, ale walka Sandmana i Venoma z wojskiem pokazana w formie 5 sekund na ekranie telewizora. Prawie cała Godzilla jest tak zbudowana, dawno już żadna superprodukcja tak mnie nie irytowała.

Edwards poprzez taką konstrukcję chciał dodać realizmu i mocno osadzić film w naszej rzeczywistości, ale jednocześnie mamy sceny gdzie w epoce portali społecznościowych i smsów ludzie z San Francisco czy Las Vegas zawsze są zaskoczeni obecnością wielkiego potwora, mimo, że nie dokonuje on teleportacji. Szczególnie widać to w scenie z ujęciem na jedno z biur w mieście które patrolował kiedyś Michael Douglas.

Godzilla nie ma wokół siebie żadnej aury tajemniczości, Watanabe w bardzo wczesnej fazie filmu dokładnie wykłada widzowi wszystko co jest związane z Królem Potworów. Tym bardziej dziwi obsesyjne nakierowanie na postaci ludzkie, szczególny dysonans jest widoczny w finale, gdzie Desplat uderza w podniosłe tony, ale obserwuję sceny które kompletnie mnie nie obchodzą. Bo dlaczego miałyby mnie obchodzić, Edwards nieudolnie skacze ze swoją perspektywą, raz skupiając się na Kick-Assie, raz na Scarlet Witch, raz na dziecku, psie, i jakimś tam kierowcy autobusu którego równie szybko poznaję co się z nim żegnam. Jak można w ten sposób zbudować więź z postaciami? Gareth Edwards to bardzo słaby reżyser i wątpię aby zdołał się rozwinąć.

Zauważyliście, że w tym filmie dzieci i psy są traktowane tak samo? Są zaskoczone-wołają właściciela-uciekają? :)

Zobacz wszystkie 9 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
jacks Quagmire 2014-05-19 8

Mam w planach wybrać w tym tygodniu więc sprawdzę Twoje odczucia. Mi się pewnie spodoba, bo mam z góry takie nastawienie, ale zdam relację po seansie.

Byłeś na 3D albo w IMAXie czy na standardowym seansie?

Quagmire Quagmire 2014-05-20 5

Byłem na klasycznym 2D.

jacks Quagmire 2014-05-24 8

Cóż, muszę się z Tobą nie zgodzić. Nie twierdzę, że to arcydzieło, ale jak moim zdaniem reżyser udźwignął ciężar tego, już kultowego, tytułu. Nie dziwi mnie również, że zajmie się on reżyserią 2 kolejnych części, bo będzie potrafił w taki sam sposób stworzyć sequele.

Największą bolączką jest tutaj wg mnie obsada – poczynając na, jak to ładnie ująłeś, Kick-Assie, który nijak mi pasował do głównej roli, poprzez Cranstona, który jak dla mnie już nigdy nie zdejmie z siebie łatki Waltera z Breaking Bad (przecież on gra tutaj identycznie!), kończąc na Binoche, Watanabe i Strathairnie, których śmiało można było zastąpić mniej znanymi twarzami, ale przez to tworzącymi większy dramatyzm w scenach z ich udziałem. Mam nawet wrażenie, że mając obawy czy film się przyjmie postawiono na znane nazwiska, bo może chociaż to przyciągnie fanów :)

Nie mam zastrzeżeń do prowadzenia kamery i samej walki potworów. Powiem nawet, że w pewnym momencie zdawała się ona za długa w końcowej części filmu, ale może to być pokierowane seansem w IMAXie, gdzie efekty wizualne były bardzo dobre.

Wiadomo, że fabularnie można mieć zastrzeżenia, bo to o czym piszesz rzeczywiście miało miejsce, jednak były to dla mnie na tyle kilkusekundowe sceny, że kompletnie nie zwracałem na nie uwagi.

Podsumowując, z czystym sumieniem daję filmowi 8 i liczę na niezłe kontynuacje. Mam tylko nadzieję, że z nową obsadą (na szczęście w niektórych przypadkach na pewno).

Mike87 Quagmire 2014-05-26

Ten film miał chyba najlepszy trailer jaki widziałem od czasów Mrocznego Rycerza, świetna narracja, obiecywał mroczny post-apokaliptyczny klimat. Film totalnie mnie zawiódł. Postaci były mi obojętne, Doktor chińczyk który wykłada na stół wszystkie fakty o wszystkich potworach po 30 min filmu strasznie mnie raził, montaż walk do bani. Jak dla mnie to zabrakło po prostu klimatu…

Horror_Scream Quagmire 2014-06-02 4

A co najlepsze efekty 3D były bardzo mizerne i żałuje, że nie wybrałem się na 2D zaoszczędził bym 3 zł za okulary i męczenie oczu. Co do samego filmu bardzo się zawiodłem. Słabiutkie sceny walki Godzilli z Gnolami, montaż scen strasznie irytujący, sama fabuła ciągnąca się jak Nudle z Knorra, bardziej melodramat rodzinny aniżeli Godzilla vs Gnol.

Asmodeusz Quagmire 2014-08-25 6

Tak sobie obejrzałem ale już od początku nie nastawiałem się na wiele dzięki czemu nie było rozczarowania, fabuła nawet może być (przynajmniej nie tańczyli i nie było wróżek), ale do najlepszych tytułów z tej serii brakuje, przeciwnicy Godzilli kiepsko zrobieni bez pomysłu, walki słabe przy Pacific Rim wypada to blado

Beznickowy Quagmire 2014-09-01 4

Przeważnie zgadzam się z tym, co napisał Quagmire, ale nie czepiałbym się tak Watanabe i Cranstona. Pierwszy to postać drugoplanowa, a "Walter" miał raptem kilka epizodów.

Zaskoczenie ludzi to faktycznie parodia, ale większość filmów z tego gatunku cierpi na to. Też nie krytykowałbym tak Garetha Edwardsa. Potrafił wytworzyć w kilku scenach apokaliptyczny nastrój.

Osobiście dzieci i psy mi nie zawadzały w filmie, ale ten gruby godzilla. Tak tłusty, że aż szyi nie widać.

Quagmire Quagmire 2014-09-01 5

> Beznickowy o 2014-09-01 20:14 napisał:
> Osobiście dzieci i psy mi nie zawadzały w filmie, ale ten gruby godzilla. Tak
> tłusty, że aż szyi nie widać.

Mimowolnie bardziej amerykański niż ten Emmericha :)

Mis_Koralgol Quagmire 2014-10-10 8

> Osobiście dzieci i psy mi nie zawadzały w filmie, ale ten gruby godzilla. Tak
> tłusty, że aż szyi nie widać.

To był jeden z "selling point" tej wersji – że to NIE będzie kolejne wynaturzenie oryginalnej Japońskiej Godzilli, a będzie ten ich grubasek. Brakowało mi w CGI-Godzilli tylko falujących fałd gumy z kostiumu Godzilli – niemalże znaku handlowego japońskich części.

Zgodzę się, że film ma wiele uchybień, a te zaskoczenia ludzi ileś dni po Honolulu to już jest pomniejsze IMO. Na przykład czemu ten MUTO nie zabrał (obu) bomb z pociągu jak go napadł na moście – powiedziałbym większa dziura w fabule. To że tak super planujące wszystko wojsko totalnie zostało zastane z przysłowiowymi spuszczonymi portkami – poniekąd rozumiem, dla efektu – ale i tak zdrażniło mnie. Czy to, że zwykły kolo od rozbrajania bomb był przeszkolony w skokach HALO :? (czepiam się więm :P). Pies przywiązany do drzewa na plaży odwiązuje się jak mu się zachce :?

No więc, żeby nie było film nie jest idealny ALE – IMO nastrój ma całkiem całkiem. W tym te ujęcia przez zamykające się drzwi, przez szyby pociągu czy terminalu lotniska – nawet mi się podobały. Tak jak piszesz dodawały realizmu, wciągały widza (?). Poza tym gdyby wszystkie bitwy (Honolulu, San Francisco – pierwsze spotkanie, San Francisco – runda pierwsza i druga) były pokazane w pełnej krasie, to widz byłby znudzony. Co więcej – pokazanie tylko urywków z pierwszego starcia (Honolulu), w telewizji – IMHO dodawało budowało napięcie – jeśli króciutkie starcie, z jednym rozwaliło pół miasta, to co jeśli się wszystkie 3 spotkają. Znowu to może tylko moje odczucie, ale Godzille widzimy dopiero w połowie filmu – takie przedstawienie (jeden ryk), plus urywki walki – to taka przystawka, na pobudzenie apetytu.

Nie no nie będę rozbierał filmu na części, ale podróż Godzilli z Japoni do USA, też jest fajnym puszczeniem oka.
Kolejne oko to scena jak Godzilla załatwia tego latającego, wbijając go w wieżowiec, który potem się na niego wali. Moim zdaniem ten wieżowiec, który Godzille (dziwnie z punktu widzenia fabularnego) przygniótł – wyglądał mi jak World Trade Center. BTW – nie jestem specem (chociaż tam byłem), ale nie kojarzę w SF wieżowca o takiej budowie. Do tego muzyka dziwacznie się zmieniła wtedy, gdy wieża padała.
Może tak jak Godzilla to ponoć dla Japończyków potwór-symbol broni jądrowej, tak Amerykanie też chcieli coś w Godzille coś wprasować (dosłownie :D).

Kończąc:
- wizualnie – bardzo przyjemnie (np scena z trailera – HALO jump – super)
- muzyka – buduje nastrój
- Godzilla/potwór – wierna Japońskiemu oryginałowi, ale jakoś udało im się ją zrobić na bad-ass. Oryginał nigdy jakoś strachu u mnie nie budził tak jak ta wersja (a widziałem chyba z 10 japońskich).
- walki – dość wierne oryginałom – cykl Godzilla walczy → Godzilla przegrywa → Godzilla wstaje → Godzilla wygrywa – został zachowany :).
- nastrój – noooo tu nie jestem jednoznacznie na tak, bo sporo czasu spędzone na nic mnie nie obchodzących bzdetach. Ale ogólnie i tak w porównaniu do 98-ego to DUŻA poprawa.

Z oceną się wahałem 7-8/10, ale jak widzę, że tak jedziecie to na przekór dam 8 :P

P.S. Wam też się wydawało, że to jest film marketingowy dla US Army/Navy ?

EDIT: Fajne zestawienie:
https://www.youtube.com/watch?v=p69Hfx7rUh0

Współtworzą