Takie akcyjniaki to nie moja bajka, ale jak coś jest z producenckiej stajni Bessona muszę obejrzeć. W tym przypadku – raz obejrzałam, dziękuję, powtórek nie będzie. Faktycznie wyszło z tego kosmiczne pomieszanie "Ucieczki z Nowego Jorku" i "Szklanej pułapki". Trochę skojarzyło mi się też z "Człowiekiem demolką" i Sly’em przy wirnikach w "Tunelu". I właśnie problem polega na tym, że to wszystko już kiedyś było. Tu ciekawostka: Luc Besson został pozwany przez Johna Carpentera o plagiat "Ucieczki z Nowego Jorku" i musiał zapłacić odszkodowanie. Na plus Guy Pearce.
Czuć w tych ostatnich odcinkach, że to już nie to. Większość wątków albo mnie nudziła, albo irytowała. / Jolanta Fraszyńska – lubię ją, ale nie pasowała mi do roli Joli. Grała dziewczynę z liceum, a była wtedy po 30. Nie umiałam tego wyrzucić z głowy.
"Chciałbym umrzeć i odrodzić się ptakiem…" / Bardzo dobry Nicolas Cage (zaryzykowałabym, że to jedna z jego najlepszych ról). Muzyka Petera Gabriela przepiękna – topka filmowych ścieżek dźwiękowych. Tylko to zakończenie… Rozczarowało mnie. "- Dlaczego milczysz? – Nie miałem nic do powiedzenia."
Tylko (i aż) solidny film. Zabrakło efektu "wow", i to sceny z początku najbardziej zapadły mi w pamięci, później nie było tak widowiskowo. Kończyły się już pieniądze? Gdzie się podziało te 100 milionów dolarów? Deklaracja niepodległości to raczej był rekwizyt :)
Masę bzdur było w tej części.
Przypadkiem trafiłem na ten tytuł i mega pozytywne zaskoczenie.
Marvin i Cassavetes klasa, ale fabuła nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Bardziej wyglądało to na kryminalne romansidło niż dobry kryminał. A na końcu… bo to zła kobieta była. BTW Ronald Reagan nieźle zagrał.
Bardzo dobry Michael Biehn. Doceniam warstwę techniczną, wodne efekty. Mój problem z tym filmem polega na tym, że jest zwyczajnie za długi. Oglądałam jakąś specjalną wersję, która trwała 2 godziny 51 minut (w tv chyba zwykle puszczają krótszą) i niemiłosiernie się to wszystko wlokło. Końcówka mnie nie przekonała. SPOJLER → Kosmici pokazali, że mogą ludzi zalać wodą, więc niech ci durni ludzie przestaną niszczyć siebie nawzajem. A źródłem ich wiedzy była… kablówka. Bądźmy poważni…
"Gdyby jezuici mieli orkiestrę, podbiliby cały kontynent… Uczynimy z nich chrześcijan." …ale po co? Finał rozrywa serce. Ludzie ludziom gotują taki los od wieków.
Tytułowa mamuśka okropna. Nie wzbudziła we mnie ani grama pozytywnych emocji. Wiem, że to miała być taka irytująca starsza pani, ale to było dla mnie zbyt wiele. Za to muzyka niezła.
Proszę czekać…