a ja Wam powiem, że mi się podobało… chyba się wybiorę do kina na ten film. ostatnie Bondy już przynudzały. odrobinę świerzości wniósł "Die Another Day". mam nadzieję że Casino Royale utrzyma poziom… Pozdrawiam!
no na tym polega konwencja serialu…:)
Ja niestety oglądałem tylko 1 sezon, bo tylko ten nadawał Polsat… C+ niestety nie mam a jeśli chodzi o Net to trochę dużo żeby ściągać. No ale, pierwszy sezon był kapitalny. Czekałem na każdy odcinek z utęsknieniem. A i każdy trzymał w napięciu od a do z. Mam nadzieję, że puszczą kolejne sezony w jakiejś cywilizowanej stacji…
pozdrawiam!
Jakiś czas temu zalogowałam sie na tej stronce, przeglądałam sobie to i owo. Zauważyłam też w jednym temacie że IMDB.PL chce konkurować z FILMWEB.PL . Rozglądając się po stronie zauważyłam straszne partactwo weryfikatorów. Zapisałam sobie jeden link Epoka lodowcowa 2: Odwilż http://imdb.pl/tresc/pokazTresc.php?trescId=16791 nie spodziewałam się, że takie beznadziejne błędy są akceptowane. W niektórych źródłach osoby dodające podają filmweb.pl, więc dziwie się, że pseudo weryfikatorowi Ronaldinho nie chciało się nawet rzucić okiem na filmweb aby przetłumaczyć na język polski, tego co dodający nie był w stanie zrobić.
Tak więc chciałabym pogratulować WERYFIKATORÓW i powodzenia.
:(
Tak, popieram, dałem mu 8/10
Film się wcale nie zestarzał, choć niektóre efekty teraz pewnie zrobiono by znacznie lepiej, ale i tak jest w porządku.
Kto oglądał wcześniejsze filmy Carpentera, te chyba wie, o co chodzi z tym klimatem. The Fog (Mgła), potem Ucieczka z Nowego Jorku i znakomita ekranizacja horroru Stephena Kinga Christine – nie widziałem w opisie tutaj przy reżyserze.
Dużo robi też muzyka, którą komponował zawsze sam do swoich filmów, taka elektroniczna, charakterystyczna, choć po paru filmach może się nieco znudzić.
hehe… w tym wypadku różnica jest wieeeelka!
A ogólnie? Film świetny!! Rzadko się zdarza, aby widz chciał obejrzeć film po raz kolejny zaraz po zakończeniu napisów. A taki jest właśnie DD. Większość historii opowiedziana jest poza kamerą i widz ma za zadanie sam stworzyć własne teorie, doszukiwać się faktów, analizować sceny…
Film nieztuzinkowy. Szkoda, że przez większość ludzi nierozumiany i niedoceniany… Na szczęście istnieją ludzie, dla których film stał się kultowym i dzięki nim żyje on wciąż… poza kinem… w internecie.
Opinia… – Kapitalna muzyka!!!! I tyle mogę o tym filmie dobrego powiedzieć. Moim zdaniem nie powinien przyjmować takiego tytułu, gdyż ciągnie to za sobą wielką odpowiedzialność (której film niestety nie sprostał). Gdyby się inaczej nazywał, to może spojrzałbym na niego pod innym kątem, no a tak? Miałem nadzieję, że utrzyma poziom… A tu kicha…
Ja na swoim Bellwodzie odtwarzałem demonstracyjna płytkę DVD Audio Thomsona i Super Audio CD Philipsa. Efekty bardzo miłe dla ucha. (parametrów nagrań nie sprawdzałem)
Wirujący Seks! żenada… – Taaak… Chciałbym uścisnąć dłoń temu, kto tak genialnie przetłumaczył tytuł. A następnie temu, kto go zatwierdził… Jak można było tak to spierniczyć?!?
Co im szkodziło pozostawić oryginalny tytuł (który i tak de facto stosuje się do dziś)… To już nawet dokładne tłumaczenie "Brudny Taniec" brzmi o wiele lepiej… Ale Wirujący Seks? Co ma piernik do wiatraka? Wirującą to chyba miał czachę ten co to wymyślił… A seksu to mu chyba brakowało gdy oglądał ten film :/ skoro mu się tak skojarzył… Boshe i ktoś mi powie że tam pracują profesjonaliści, błe…
Dirty Dancing to świetny, kultowy film, a przez jednego idiotę będzie shańbiony do końca…
Beznadziejny! Szkoda kasy na bilet – Błe! Beznadzieja!
Miałem nadzieję, że po skaszanionej trójce posłuchają opinii widzów i krytyki i naprawią stare błędy. Miałem nadzieję, że powrócą do konwencji jedynki…
A tu… koooopa!! Nie dość, że film bez sensu, kręcony na siłę, to jeszcze powtórzona konwencja trójki tyle że poszerzona o kolejne idiotyzmy…
Lubię tego typu komedie, fajne są bo są totalnie nieskomplikowane, ale to, toż to istna ŻENADA. Obraza ludzkiej inteligencji! Szkoda kasy na bilet… Szkoda nawet czasu i miejsca na dysku aby bawić się w ściąganie z Netu… Błe!
Ja też widziałem Harrisona Forda… Nie wiem czemu, jakoś mi tak idealnie pasował… A i później się dowiedziałem, że Brown chcąc nakręcić film, właśnie też właśnie jego widział w roli głównej :)
No ale… mam wielki szacunek do Toma Hanksa i jestem przekonany, iż będzie świetny w tym filmie…
Proszę czekać…