Aktywność

Ojciec Mateusz: Dzień papieski 10x6 (2013)

Niestety ale na tym świecie zawsze będą hieny żerujące na ludzkiej biedocie i problemach. Ciekawe wątki poboczne, jak na przykład kryzys wieku średniego u Mateusza. Ogólnie niezły odcinek.

Ojciec Mateusz: Na psa urok 26x3 (2021)

Ten Laser to nawet fajny piesek. :-) Ciekawa historia z tym pendrivem, chociaż to zakopanie przez psa lekko naciągane. Ogólnie odcinek przyjemny do oglądania.

Ojciec Mateusz: Rosiczka 26x2 (2021)

Ech te portale randkowe. Tajemnicza Blondi z tatuażem. Nawet ten kretyn Morus dał się nabrać. Gaz pieprzowy w użyciu. Nieźle sobie to wymyślili. A tymczasem Natalia uczy się gry w szachy. :)

Ojciec Mateusz: Szwalnia numer pięć 34x13 (2026)

No proszę, sprawiedliwość jednak jest na tym świecie. Ta menda Morus trafił jako ochroniarz na szlaban. Ciekawa historia z tą szwalnią i nowym właścicielem. Całkiem niezły odcinek.

Komisarz Alex: Patrz w górę 25x7 (2026)

No ładnie, Gutkowi,gliniarzowi ukradli koła w samochodzie. :-) Nie ma w ten dzień farta, jeszcze taksówka do której wsiada nie może się zatrzymać. Akcja jak w Speed. Całkiem niezły odcinek jak na te nowe, ale nie obyło się bez przegięć. Nowi aktorzy się pojawiają, dobrze, że się Rogacewicza pozbyli, bo zupełnie nie pasował.

Ojciec Mateusz: Niespodzianka 25x13 (2021)

A miało być tak pięknie. Urodziny, tort, a tu tymczasem bach, atak na posterunek. Cycu z Kiepskich zagrał jak zagrał, ale najgorzej nie było. Nie najgorszy odcinek.

Godziny (2002)

"Nie można znaleźć spokoju, unikając życia." Wybrać życie, zadać cierpienie bliskim. Odejść, ale na własnych zasadach. Trzy niesamowite przeplatające się ze sobą opowieści.

Maszyna do zabijania (2026)

jak na platformę to całkiem przyzwoity akcyjniak, ale trzeba mocno przymrużyć oczy :))
zwłaszcza na rangersa nr 44…

Sokół i koka (1985)

Dożywocie i 40 lat więzienia – w przypadku Daultona Lee z głupoty, a co kierowało postacią Boyce’a, dla mnie nie do końca zrozumiałe. Z tych, które widziałam, to moja ulubiona rola Huttona. Sean Penn i Pat Hingle rewelacyjni. Przyjemny soundtrack. "This is not America" Davida Bowie sztos.

Piła IV (2007)

Definicja filmu stworzonego na siłę (a to nawet nie półmetek całej serii…). Nadnaturalne wręcz zdolności do przewidywania, kto się znajdzie w jakim miejscu o dokładnie której godzinie, powodują wręcz lekkie zażenowanie. Spryt i inteligencja Jigsawa rozpłynęły się, zamieniając w nonsens i przemoc dla samej przemocy. Linia czasowa to chaos i utrudnia odbiór. Film ma też chyba najgorsze przejścia między ujęciami, jakie kiedykolwiek widziałem.

Proszę czekać…