Dla mnie to również dobra wiadomość. Oglądałem trzy pierwsze części, które bardzo lubię i co ciekawe trzymają poziom. Nie oglądałem jakoś Transformanii, ale nadrobię, a na piątkę czekam.
Książkę Jozefa Kariki przeczytałam kilka lat temu i zrobiła na mnie dobre wrażenie. Byłam bardzo ciekawa ekranizacji i polowałam na nią od dłuższego czasu i wreszcie udało mi się ją obejrzeć. To horror z gatunku tych, gdzie akcja rozwija się powolutku, swoim tempem, ale dla mnie nie jest to minus. Książka jest lepsza (szczegóły, rozwinięcie wątków), ale film też warto obejrzeć. Jeśli ktoś oczekuje horroru w klimacie "Blair Witch Project" (gdzie przez prawie cały film ludzie łażą po lesie, w którym znajduje się wuj wie co), raczej będzie zawiedziony. W "Szczelinie" fabuła przenosi się do lasu w połowie filmu.
Dobra wiadomość. Uwielbiam tą bajkę! Moja córka również.
Obejrzałem z ciekawości kilka odcinków i na tej podstawie mogę ocenić. Oceniłem biorąc pod uwagę, że to produkcja typowa dla dzieci i moim zdaniem spełnia tę funkcję doskonale. Pouczająca, bawiąca i zdecydowanie wyróżniająca się na tle innych tego typu produkcji. Ocena 6 / 10.
To ciekawe, że ja kiedyś dałem temu bajecznemu filmowi Scotta ocenę tylko sześć. Zwiększam od razu do ośmiu. Ridley Scott stworzył niesamowity film fantasy, jeden z lepszych jakie widziałem. Późniejsze produkcje się nie umywają. Owszem nie ma jakoś specjalnie wielkich efektów, ale za to jaka charakteryzacja, baśniowość i ogólnie atmosfera. Aktorzy grają jak w teatrze, niejednokrotnie mówią wierszem i do tego muzyka wymiata. Pod względem wizualnym film miażdży.
Spodziewałem się mocnej komedii, a dostałem zaledwie niezłą, parę scen mnie rozbawiło, ale jak na taką obsadę to za mało śmiesznie było, chodź seans przyjemny.
Proszę czekać…