Podczas tego testu
Alfred Hitchcock zadaje
Anny Ondra dość śmiałe jak na tamte czasy pytania, m.in. o to, czy „była już u mężczyzny w pokoju” i czy „dobrze się sprawowała”. Był to element celowej strategii reżysera, który chciał sprawdzić, jak aktorka reaguje na stres i czy jej głos zachowuje naturalność w emocjonalnych momentach.