„List do mojej młodości” wydaje się co nieco przydługim kazaniem dydaktycznym przeznaczonym dla krnąbrnej młodzieży, która nie szanuje autorytetów i na każdym kroku je kwestionuje
przeczytaj recenzję
Oparty na rzekomo prawdziwym pierwowzorze los fałszerza to dobry prototyp dla rześkiej konstrukcji filmowej. W „Fałszerzu” chyba jednak został on niechcący lekceważąco sfalsyfikowany.
przeczytaj recenzję