Labirynt Fauna —
W jednej ze scen matka Ofelii w napadzie złości wykrzykuje do córki, że magia nie istnieje. Może i rzeczywiście. Ale jedno jest pewne – nieistnienie magii nie uprawnia do jej negowania.
przeczytaj recenzję
Człowiek roku —
Williams w swojej sztandarowej (jedynej, w jakiej się odnajduje?) roli pozytywnego błazna sprawdza się wyśmienicie. A i historyjka miłosna z prezydentem-elektem w tle wygląda uroczo.
przeczytaj recenzję
Niewidzialny —
Jedyne, co tak naprawdę intryguje, to pytanie – co tu u licha robi Jamie Foxx, genialny odtwórca tytułowej roli z filmu „Ray”? Chyba to samo, co Donald Tusk w opozycji. Zarabia na życie. Nic ponad to.
przeczytaj recenzję
Wojna światów —
Wojna światów” byłaby znacznie lepszym filmem, gdyby wyrugować z niego obcych. Z zastąpieniem obcych czymś innym Spielberg nie miałby problemu. Mało to „złego” na świecie?
przeczytaj recenzję
Efekt motyla —
„Efekt motyla” robi wrażenie, ale tylko na tych, którzy wcześniej nie mieli pojęcia, co zawiera fabuła. Osobom choć pobieżnie świadomym jego treści obraz niewiele może zaproponować.
przeczytaj recenzję
Ladykillers, czyli zabójczy kwintet —
Nie jest to najdonioślejszy film braci Coen. Starczy na 70% ekstraktu. Za kota z końcowych scen, doskonałą muzykę i wybuchy śmiechu Hanksa dorzucam jeszcze 5%. Mało? Ok, niech będzie 7%...
przeczytaj recenzję
Stara baśń —
Ma film Hoffmana problemy z narracją. Nie ma w "Starej Baśni" swobodnego "dziania się", nie ma przechodzenia od jednej sceny do drugiej, nie ma łącznika, który sceny te splatałby w narracyjny ciąg.
przeczytaj recenzję
Frida —
W filmie obrazy Fridy nagle ożywają zmieniając się w prawdziwe plany i żywych aktorów, innym zaś razem te plany i ci aktorzy zamierają w bezruchu stając się mariażem farby i płótna.
przeczytaj recenzję
K-19 —
Ciekawym wyda się fakt, że „K – 19” w swojej ojczyźnie jest finansową katastrofą. Choć straty odrobi pewnie u naszych wschodnich sąsiadów.
przeczytaj recenzję