Lou —
"Lou" to porządne, acz przewidywalne kino akcji z domieszką thrillera. Szczerze polecam – choćby dla samej gry aktorskiej głównej pary bohaterek i przepięknych zdjęć.
przeczytaj recenzję
Carter —
„Carter” to solidne, niewymagające myślenia kino akcji, które jednak trzyma widza na krawędzi fotela przez cały czas trwania.
przeczytaj recenzję
Purpurowe serca —
Ta produkcja nie jest idealna. Dodatkowo nietrudno przewidzieć ciąg zdarzeń czy nawet samo zakończenie. Jednak nie zmienia to faktu, że bardzo przyjemnie ogląda się ten film.
przeczytaj recenzję
Żywa przynęta —
"Żywa przynęta" nie jest, w mojej opinii, aż tak złym filmem, jak wskazują na to oceny. Owszem, jest głupiutka, ale da się przy niej bawić tak dobrze, jak przy każdym innym filmie o rekinach klasy B.
przeczytaj recenzję