Ray (Clive Owen) działa w brytyjskich służbach specjalnych, a Claire (Julia Roberts) w CIA. Podczas akcji w Dubaju ich drogi się rozeszły. Pięć lat później oboje pracują w dużych korporacjach. Kiedy spotykają się przypadkiem w Nowym Jorku, planują skok życia... Redox
Bardzo ciekawy film – Muszę przyznać, iż po trailerze spodziewałem się czegoś innego. Coś w rodzaju szpiegowskiego filmu jakich pełno (patrz choćby Bond czy Bourne). Tutaj dostajemy jednak nieco "nudnawą" (a może to zamierzenie?) produkcję, która spokojnie zaspokaja wszelkie potrzeby widza. Nie jest, ani pretensjonalnym szpiegowskim filmem, nie jest też zbyt fantastyczny. O to właśnie chodziło.
Najbardziej brakło mi kilku wyjaśnień przez który nie do końca widz czuje się zaspokojony. Ale za to ma ogromny plus za końcówkę.
Moja ocena: 7/10
Film godny polecenia.
Jak dla mnie duze pozytywne zaskoczenie. Przeczytalem tylko opis dystrybutora.
To co mnie urzeklo w tym filmie to podejscie do tematu szpiegostwa. Jak napisal Michal nie jest to kolejny Bond… wszystko odbywa sie w bialych rekawiczkach bez strzelanin i mega efektow specjalnych niemniej konstrunkcja filmu (wiele retrospekcji) i samej intrygi jest moim zdaniem bardzo dobra. Do tego nalezy dodac rowniez bardzo dobre kreacje aktorskie i mamy bardzo dobra calosc.
moja ocena 8/10
Polecam ten film.
Nie dla każdego – Pierwsze co trzeba stwierdzić to to,że Tony Gilroy to genialny scenarzysta.Praktycznie wszystkie filmy nakręcone na podstawie jego skryptów odniosły sukces (np.trylogia Bourne’a czy "Adwokat Diabła").Dwa lata temu wyreżyserował swój pierwszy film "Michael Clayton" z świetną kreacją George’a Clooney’a.Jak dla mnie był to idealny debiut.Film pełen doskonałych dialogów i wymagający skupienia ogladającego. Niestety wielu ludziom film się nie podobał bo podobno był nudny,nic się w nim nie działo,przereklamowany.Więc jeśli "Michael Clayton" drogi widzu Ci się nie podobał to "Gra dla dwojga" też nie jest dla Ciebie.Nowy film Gilroya (reżyseria i oczywiście scenariusz) faktycznie może rozkręca sie troche długo,ale dzięki temu jesteśmy dobrze wprowadzeni w historię.Aktorzy świetnie dobrani do swoich ról jak w przypadku Claytona.Julia Roberts i Clive Owen świetnie bawią się swoimi postaciami.Doskonały jest też Paul Giamatti w roli prezesa wielkiej firmy. Błyskotliwe i często zabawne dialogi,kilka zaskoczeń fabularnych zwłaszcza na koniec.Dzięki kilku retrospekcjom film ogląda się jeszcze ciekawiej.Tak więc film dobry,niestety gorszy niz "Michael Clayton",ale reżyser chyba zdawał sobie sprawę że bedzie cieżko powtórzyć sukces.Z czystym sumieniem 6/10
Pozostałe
mimo nazwisk aktorskich film słabizna….