Japonia, czas niedalekiej przyszłości. Kryzys gospodarczy doprowadza do wzrostu przestępczości i anarchii wśród młodzieży. W tej sytuacji rząd wprowadza przeznaczoną dla uczniów ustawę Battle Royale. Na jej mocy raz do roku studenci jednej klasy zostają osadzeni na bezludnej wyspie i zmuszeni do niesamowicie okrutnej gry. W ciągu trzech dni, korzystając z różnych broni, muszą pozabijać pozostałych kolegów z klasy. Zasada jest prosta: może przeżyć tylko jedna osoba... Anonimowy
@New_Age_Jesus Powiedziałbym że hunger games to Battle Royale. Jednak podobieństwa są uderzające i na usta ciśnie się słowo 'zrzynka'… Igrzyska śmierci powstały znacznie później niż książka, manga i film. No i fakt faktem, Japończycy zrobili świetny film, ze świetnymi postaciami. Wiadomo nie ten budżet, ale nadrabiają to dobrą reżyserią. Fabuła wg mnie trochę naciągana, ale świetnie opowiedziana.
Pozostałe
hunger games, tylko że jest dobrze nakręcony nie jest nudny a w głównej roli nie gra najbardziej drewniana aktorka w hollywod.