Miałem okazję oglądać wersję rozszerzoną tego filmu, przez pierwsze 2,5 godziny chodzą po łąkach Nowej Zelandii i gadają, pod koniec filmu jest bzdurna bitwa, w której dziesięć tysięcy orków zostaje pokonanych przez kilkudziesięciu kawalerzystów-banitów, zjeżdżających na nich z górki. STRATA CZASU