"Gdybym nie miał deskorolki, czułbym się naprawdę beznadziejnie" - przekonuje Mark Lee, silnymi rękami odpychając się od ziemi - "Deska to moje nogi". Śmiałków takich jak Mark jest więcej. Wypadek życiowy mógł pozbawić ich nóg, lecz deskorolka stwarza im szansę na to, by czuć się w pełni sprawnym i poczuć sportowe emocje. Swoisty eskapizm sportów deskowych pozwala niepełnosprawnym odnaleźć pewność siebie, jakiej dotąd nie odczuwali."Jeśli jestem w stanie zainspirować niepełnosprawnych do zrobienia czegoś, to właśnie po to tu jestem" - dodaje Mark.Tymczasem w RPA uliczne dzieci zbierają się wokół Gary'ego. Ten instruktor surfingu pokaże im emocje związane ze ślizgiem na fali. Pod jednym warunkiem - muszą sumiennie chodzić do szkoły. "Gdy nie pozwoliłem im surfować, skończyły się wagary" - mówi Gary, którego program ma zapewnić młodym ucieczkę od codziennego życia. "Ludzie nie rozumieją chyba, jak wielką siłę ma surfing" - mówi instruktor, przekonany, że za sprawą sportu jego podopieczni stają się bardziej pewni siebie i gotowi do pokonania mentalnych barier. Podobnie uważają też założyciele fundacji The Chill, mającej na celu naukę snowbaordingu wśród dzieci z ubogich dzielnic. "Kocham snowboarding, bo jestem w nim naprawdę dobra" - mówi Heidi, jedna z malców, dla których jazda na desce stała się przełomowym doświadczeniem. opis dystrybutora
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe