Król Artur: Legenda miecza 2017

King Arthur: Legend of the Sword

Odważna historia cwanego młodzieńca Artura, który większość czasu spędza wzaułkach Londonium wraz ze swoją ferajną, nieświadomy losu, jaki jest mu pisany. Wszystko zmienia się jednak, gdy dostaje wswoje ręce miecz Excalibur — a wraz z nim przyszłość. Porażony mocą Excalibura Artur staje przed trudnym wyborem. Dołącza do… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 7 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 26 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Charlie Hunnam
jako Artur
Jude Law
jako Vortigern
Djimon Hounsou
jako Bedivere
Eric Bana
jako Uther
Aidan Gillen
jako Bill
Freddie Fox
jako Rubio
Craig McGinlay
jako Percival
Tom Wu
jako George
Kingsley Ben-Adir
jako Wetstick
Neil Maskell
jako Back Lack
Annabelle Wallis
jako Maggie

Fabuła

Odważna historia cwanego młodzieńca Artura, który większość czasu spędza w zaułkach Londonium wraz ze swoją ferajną, nieświadomy losu, jaki jest mu pisany. Wszystko zmienia się jednak, gdy dostaje w swoje ręce miecz Excalibur — a wraz z nim przyszłość. Porażony mocą Excalibura Artur staje przed trudnym wyborem. Dołącza do buntowników z Ruchu oporu i podąża za tajemniczą młodą Ginewrą. Uczy się władać mieczem, aby zmierzyć się ze swoimi demonami i zjednoczyć lud w walce z tyranem Vortigernem, który ukradł należną mu koronę i zamordował jego rodziców, po czym ogłosił się królem. opis dystrybutora

Gatunek
Fantasy, Przygodowy, Dramat, Akcja
Słowa kluczowe
magia, proroctwo, rycerz, legenda zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-06-16 (kino), 2017-04-27 (świat), 2017-10-25 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Safehouse Pictures
Village Roadshow Pictures
Warner Bros. zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Arthur & Lancelot (tytuł roboczy)
King Arthur (tytuł roboczy)
Knights of the Roundtable: King Arthur (tytuł roboczy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
126 minut
Budżet
175 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 15 wiadomości

Recenzje

Artur chce pokonać wuja, który zabił mu rodzinę 9
  • 2017-07-04
  • napisana przez Makeba
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Guy Ritchie swoim nowym filmem Król Artur: Legenda miecza podejmuje temat znany nam już chociażby z filmów Rycerz króla Artura, Król Artur czy serialu Przygody Merlina, aczkolwiek podaje nam go tutaj w jakże ekscytującej formie – tryskającej zachwycającymi efektami podbudowanymi mistrzowsko... pokaż więcej

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Początkowo reżyserem filmu miał być David Dobkin. zobacz więcej

Komentarze 13

dharus 8

Mi przypadł do gustu. Wiedziałem, że Ritchie pokaże nam tu tylko czystą rozrywkę, a nie nie wiadomo co. I dostałem com chciał. 2h zabawy. Mamy tu świetną muzykę, którą praktycznie każdy chwali. Świetny szybki montaż charakterystyczny w filmach tego reżysera. Nawet on sam pojawia się w mega krótkim cameo. Efekty komputerowe bardzo dobrej jakości. A pro po komputerowe – ostatni pojedynek Artura z demoniczną wersją wuja od razu przypomniał mi zwiastun do Wiedźmina 3 – "Zabijam potwory". Ujęcia kamery – oddalenie, przybliżenie, zwolnienie na detalu, obrót kamery wraz z ruchem bohaterów. Widać inspirację? Sami sobie porównajcie. Owszem są czasem dziury fabularne, niedopowiedzenia. Czarodziejka gra dość drewniano. Piłkarzyk Beckham lepiej chyba by wypadł gdyby się nie odzywał, bo te jego faflunienie po prostu kłuje strasznie w uszy; no ale swoje kilkanaście sekund na ekranie ma. Charlie Hunnam gra trochę z manierą Syna Anarchii, ale w sumie dobrze to pasuje to takiej konwencji filmu, a Jude Law może nie wybitnie ale nie ma co narzekać. Ritche po tym jak nakręcił Sherlocka i zabrał się za drugie brytyjskie dobro narodowe, no musiał to zrobić po prostu po swojemu. Ja się nie zawiodłem i zwyczajnie dobrze się bawiłem. O to chyba chodzi w filmie przygodowym i tu z elementami fantasy. Owszem nie będzie to film do którego będzie się chętnie wracać jak do przygód Indiany Jonesa, no ale cóż. Poczciwy, rzemieślniczy produkt nam nakręcił pan z Brytanii.

Elizabeth_Linton 6

Niewiele ma wspólnego ta historia z legendami arturiańskimi, właściwie tylko imiona kilku bohaterów się zgadzają, reszta to luźna interpretacja reżysera i scenarzystów. Miejscami czułam się jakbym oglądała "Władcę Pierścieni" – olifanty lub "Robin Hooda" – wesoła gromadka koleżków Artura, aż dziw, że żaden nie nazywał się John. Gra aktorska poprawna, szkoda tylko, iż Katie McGarth pojawiła się tylko na chwilkę. Żałuję też, że wątek córki Vortigerna nie został bardziej rozbudowany. Brak wątku miłosnego jakoś nie wpłynął na ogólną wartość filmu. Kostiumy, scenografia (poza zachowaniem rzymskiego charakteru Londinum) i efekty specjalne nie powalają. Za to energetyczna muzyka jest przepiękna.

Cziken1986 3

Do kompletu brakuje tylko smoka, w tym filmie jest wszystko poza ciekawą historią. Wolę klasyczne opowieści o rycerzach. Ritchie tym razem przesadził.

i_darek1x 4

Jeżeli chodzi o scenariusz jakoś mnie nie zainteresował tak jak na to liczyłem ?Największym atutem filmu są efekty i scenografia .Obejrzeć można ? ale szału nie ma ! ;)
PS: Fajna jest muzyka w filmie .

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Simon_Says i_darek1x

@i_darek1x Jak dogryźć mafii 5 i Trainspotting 2 5??? I Ty się wypowiadasz na temat scenariusza? Żenujące:P

Anonimowy Simon_Says

Bo film to nie tylko scenariusz przeca.

Simon_Says Anonimowy

@Urbino Tak zgadzam się. Przeca przeca hehe

Murmure 6

Trochę przefajnowany. Z zabawy konwencją wyszła średniowieczna gangsterka à la "Przekręt" w Camelocie. Na plus genialna ścieżka dźwiękowa.

Współtworzą