W Sandomierzu zostaje popełniona straszliwa zbrodnia. Ciało zamordowanej kobiety, powszechnie lubianej działaczki społecznej, zostaje podrzucone nagie w miejscu publicznym. Sposób w jaki pozbawiono ją życia przywodzi na myśl mord rytualny. Lokalni stróże prawa pod wodzą niedawnego gwiazdora stołecznej prokuratury, Teodora Szackiego, będą musieli nie tylko rozwiązać zagadkę kryminalną, ale także stawić czoło rozhisteryzowanej opinii publicznej. opis dystrybutora
9/10 – Film kapitalny – przywraca wiarę w polskie kino. Już znakomita animacja podczas czołówki zapowiadała coś niepośledniego, ale z czasem się okazało, że reszta filmu nie obniża poziomu. Co prawda Więckiewicza widziałem już w lepszych kreacjach (jak choćby w "Pod Mocnym Aniołem" – tu jest zwyczajnie poprawny), to jednak film jako całość wypada pysznie – scenariusz, zdjęcia, gra reszty obsady (jak zwykle świetny Trela, ale świetna jest też sekwencja Zohara Shtraussa), muzyka i uwaga – ciągle rzadkość w polskim filmie – bardzo dobry wreszcie dźwięk. Mógłbym jeszcze długo wymieniać pomniejsze zalety, ale powiem tylko tyle: bardzo, ale to bardzo dobrze wydane 6,5 mln zł.
Moim zdaniem jeden z najlepszych polskich kryminałów wszech czasów. Świetne zdjęcia i muzyka tworzą tajemniczo-hipnotyczny klimat. Ciekawie niejednoznaczna historia dziejąca się w zakamarkach mrocznego Sandomierza. Postacie barwne i niepapierowe. Gra aktorska na najwyższym poziomie. Enigmatyczne zakończenie. Brawo Polska! Brawo Lankosz!
Pozostałe
Polski kryminał amerykańskiej rangi! – Po opuszczeniu kina byłem pod dużym wrażeniem. Nie sądziłem, że istnieje dobry polski kryminał, dzięki Lankoszowi, a przede wszystkim Miłoszewskiemu uwierzyłem. Więckiewicz udowodnił po raz kolejny, że sprosta każdemu wyzwaniu i idealnie wcielił się w rolę bezdusznego i inteligentnego prokuratora, który przechytrzył wszystkich. Zwroty akcji, bardzo interesująca fabuła, która wciąga. Widz siedzi wbity w fotel i zastanawia się razem z prokuratorem Szackim kto może być zabójcą. Film po raz kolejny nawiązuję do bardzo modnego ostatnio w polskim kinie antysemityzmu, z czego nie byłem z początku zachwycony, jednak mimo wszystko ukazany antysemityzm nie był tu nachalny, nie był zbyt kontrowersyjny i nie bulwersował. Wiele zwrotów akcji, ciekawy miłosny wątek, zaskakujące sceny, czego chcieć więcej? Film polecam każdemu, zarówno płci pięknej jak i mężczyznom lubiącym wciągający kryminał. Dodatkowo wielki plus za początkową animację, która sama w sobie zasługuję na bardzo dobrą ocenę.