Droga 2009/I

The Road

Kilka lat po katastrofie, która zniszczyła faunę, florę i większość ludzkiej populacji na Ziemi, dwójka ocalałych - ojciec (Viggo Mortensen) i syn (Kodi Smit-McPhee) - desperacko walczy o przetrwanie, zmagając się z głodem, morderczą aurą i hordami wygłodniałych kanibali - zdegenerowanych niedobitków umierającej cywilizacji.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 30 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Viggo Mortensen
jako Ojciec
Charlize Theron
jako Żona
Garret Dillahunt
jako Członek gangu
Guy Pearce
jako Weteran
Robert Duvall
jako Starzec
Bob Jennings
jako Kanibal
Jeremy Ambler
jako Mężczyzna w piwnicy
David August Lindauer
jako Człowiek z amputowaną kończyną w piwnicy
Nick Pasqual
jako Bojownik
Aaron Bernard
jako Bojownik

Fabuła

Kilka lat po katastrofie, która zniszczyła faunę, florę i większość ludzkiej populacji na Ziemi, dwójka ocalałych - ojciec (Viggo Mortensen) i syn (Kodi Smit-McPhee) - desperacko walczy o przetrwanie, zmagając się z głodem, morderczą aurą i hordami wygłodniałych kanibali - zdegenerowanych niedobitków umierającej cywilizacji. opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Dramat, Przygodowy
Słowa kluczowe
morderstwo, samobójstwo, relacja ojciec-syn, na podstawie powieści zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-09-03 (świat), 2010-09-17 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
119 minut
Budżet
20 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 12 wiadomości

Recenzje

Najbardziej przejmująca wizja post-apokaliptycznego świata jaką dane mi było zobaczyć. Wzruszająca opowieść o uczuciach, miłości, nadziei, bezradności, uporze... 9
  • 2010-01-25
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Ile już było filmów przedstawiających wizję końca świata? W samym tylko 2009 roku udało mi się zobaczyć dwa. Nafaszerowany efektami specjalnymi i mdłą, pozbawioną sensu i logiki fabułą 2012, a także przezabawną, niezwykle luźno i z humorem podchodzącą do tematu komedię Zombieland. Twórcy filmowi pokazywali nam post-apokaliptyczny świat na tyle różnych sposobów, że aż trudno uwierzyć, że w tym temacie coś jeszcze może wywołać większe emocje. A jednak. Najnowszy film Johna Hillcoata Droga na podstawie książki Cormaca McCarthyego o tym samym tytule to wizja zagłady świata jakiej jeszcze nie widziałam. Taka... niezwykle prawdopodobna. Choć dokładniej rzecz ujmując nie o samą zagładę w obrazie Hillcoata chodzi. Bardziej o to co dzieje się z człowiekiem po a w zasadzie w trakcie, bo apokalipsa wciąż trwa.

Nie dowiemy się co było jej przyczyną. Czy ktoś spełnił wreszcie swoje groźby i wcisnął czerwony guziczek odpalając broń atomową? A może to natura postanowiła ukarać ludzkość? Nieistotne. Nasza planeta umiera. Ziemię trawią wybuchające wciąż na nowo pożary, niebo przysłaniają gęste, szare chmury, przez które promieniom słonecznym coraz trudniej się przebić. Robi się coraz zimniej. Zwierzęta wyginęły, umierają rośliny. Suche pnie drzew padają co chwilę z głuchym hukiem. Wszystko dokoła pokrywa wulkaniczny pył. Ludzi została garstka. Głodują. Wędrują w poszukiwaniu jedzenia, ciepła, schronienia. Kanibalizm nie jest już niczym niezwykłym. Człowieczeństwo zanika. Masz broń i twarde serce jesteś myśliwym, nie masz – jesteś zwierzyną. Tak przytłaczającej i ponurej wizji post-apokaliptycznego świata chyba jeszcze nie było. W sam środek tego obrazu reżyser wrzuca dwóch naszych bohaterów – Ojca(Viggo Mortensen) i Syna(Kodi Smit-McPhee). Tak jak inni próbują przeżyć. Wędrują w kierunku równika, bo wiedzą, że jedynie na południu mają szanse przetrwać kolejna zimę. Szukają jedzenia, żywią się resztkami, nie chcą posunąć się do kanibalizmu, nie chcą utracić resztek człowieczeństwa. Wierzą, że gdzieś jeszcze są Dobrzy Ludzie i pragną (zwłaszcza chłopiec) pozostać jednymi z nich.

Film ewidentnie gra na emocjach. Mamy bezbronne dziecko, chorego, umierającego ojca, a przez moment będzie nawet niedowidzący starzec i kobieta z córeczką. Wycięto ponoć scenę, w której matka piecze w ogniu zwłoki swojego nowonarodzonego maleństwa. Przepełniona żalem i smutkiem narracja, którą Ojciec wprowadza nas w jeszcze bardziej ponury nastrój, a także przepiękna melancholijna muzyka duetu Cave - Ellis, dopełniają całości. Dawno nie słyszałam tak zachwycającej ścieżki dźwiękowej.Wspaniała jest też scenografia. Wszystko szare, brudne, surowe, obumarłe. Dla kontrastu reżyser pokazuje nam wstawki z przeszłości przed apokalipsą w niezwykle ciepłych barwach. Gdy wracamy do rzeczywistości, w której żyją nasi bohaterowie, czujemy się jak wyrwani z bezpiecznego snu. Genialnie jest przedstawiona również relacja Ojciec – Syn. Ojciec jest za chłopaka odpowiedzialny, jest jego opiekunem, musi go chronić, bez niego mały nie dałby sobie rady. Jednocześnie jednak to Syn jest całym sensem Ojca. Gdyby nie chłopak Ojciec na pewno już dawno by się poddał. Obaj są związani nierozerwalną więzią i żyją tylko dzięki sobie nawzajem. Ojciec daje opiekę, ale to Syn daje wiarę i nadzieję. Widzimy też jak Ojciec próbuje chronić małego. Stara się zapewnić mu bezpieczeństwo a jednocześnie dać choć cień radości dzieciństwa, choć odrobinę beztroski. Wzrusza, a jednocześnie cieszy scena, gdy postanawiają wykąpać się przy wodospadzie. Łzy napływają do oczu gdy Ojciec uczy chłopaka jak ułożyć lufę, gdyby musiał sam się zabić, gdy celuje w głowę Syna, by uchronić go przed większym cierpieniem. Wtedy chyba najmocniej widać bezradność mężczyzny. Za serce chwytają sceny, gdy Ojciec obiecuje chłopcu, że nie odejdzie i oczywiście, gdy w końcu umiera i mały zostaje zupełnie sam, tuli się do martwego Ojca i troskliwie okrywa go kocem.

Droga opowiada przede wszystkim o uczuciach. O miłości, nadziei, uporze, desperacji, bezsilności. To melancholijna, przesycona żalem i bólem historia, która na końcu daje jednak cień nadziei. Kto szuka wartkiej akcji, efektów specjalnych, superbohaterów uzbrojonych po zęby, hord zombie atakujących bezbronnych ludzi z pewnością wyjdzie z kina zawiedziony, lub zaśnie po 10 minutach seansu. Wszystkim innym serdecznie polecam.

10 z 11 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Kodi Smit-McPhee otrzymał rolę chłopca, pokonując wcześniej ponad 100 innych osób. Jedną z kwestii, które zaważyła na obsadzeniu go w tej roli, było jego niesamowite podobieństwo do Charlize Theron, która wcieliła się w jego matkę. zobacz więcej

Komentarze 18

Avatar square 200x200

Tomassh 2010-09-08 9

Bardzo dobry! – Świetna, przerażająca i dość realna wizja postapokaliptycznego świata. Fabuła wciągnęła mnie bardzo i przy napisach końcowych nie mogłem uwierzyć, że to JUŻ! Film jest bardzo dobrym, wzruszającym dramatem, świetnie ukazującym stosunki ojciec-syn, ale też chwilami dobrym thillerem, ukazującym do czego zdolny jest człowiek w świecie bez żadnych praw, gdzie najważniejsze jest przetrwanie. Pozycja obowiązkowa dla osób lubiących filmy w tym klimacie!

9/10

Hessus666 2010-03-22 10

10/10 – Ja akurat nie będę tutaj tak jak moi poprzednicy rozpisywał się jaki to film jest nudny, kiepski i że brak w nim akcji. Jeśli dla kogoś jest naprawdę tak słaby to po co tracił czas i go oglądał? Zawsze przecież można sobie włączyć "2012", "Pojutrze" czy inne tego typu "wesołe produkcje", których w ostatnich latach nie brakuje i gdzie akcji typu: nikt i nic nie jest w stanie mnie zabić jest pod dostatkiem.

Dla mnie to jest jeden z najlepszych filmów tego gatunku, który jak dotąd w sposób najbardziej realistyczny przedstawia czas post apokalipsy. Nie ma tu głupiutkich samozwańczych bohaterów ratujących w pojedynkę cały świat. Jest za to ukazana ludzką słabość w obliczu końca rasy ludzkiej, losów Ziemi i braku tak podstawowych rzeczy jak zwykłe ubranie czy żywność. W obliczu tego ocalałe jednostki w większości uległy totalnemu zezwierzęceniu łącznie z aktami kanibalizmu.
Film z każdą sceną coraz bardziej przekonywał mnie do siebie, sprawiał, że wczuwałem się w losy dwójki bohaterów czując ich bezradność, ból oraz szczerze im współczułem. Dla osób nie wychowujących swoich dzieci pewnie też niezrozumiałe jest ukazane tutaj uczucie prawdziwej miłości łączącej ojca z synem.

Film jest przejmujący, wzruszający, momentami wręcz brutalny ale w sposób obiektywny trafiający do widza. Oglądając go nie jeden raz zakręciła mi się łezka w oku.
Dla krytyków oraz osób nie do końca rozumiejących ten film polecam książkę

Beznickowy 2010-09-12 8

Premiera – Tak teraz przy okazji premiery DVD, doszło do mnie, że "Droga" nie weszła do polskich kin… A dam rękę sobie uciąć, że data premiery już była ustalona. Polscy dystrybutorzy…

Adam_Siennica Beznickowy 2010-09-13 5

Rok po premierze za oceanem. Lepiej późno niż wcale :]

mlif 2010-02-22 5

nuda! – pomysl niby dobry ale kompletnie nic sie nie dzieje, zero akcji! masakra!nie mozesz spac?-obejrzyj sobie to zasniesz w mig

Czechu 2010-01-15 5

Niedosyt – miał to byś jeden z hitów, a wyszedł typowy średniak. Film ciągnie się w nieskończoność, więcej nudy niż akcji, trochę wymęczyłem się na seansie. Co prawda można zobaczyć tu pewnego rodzaju morały i przesłanki, ale jakoś za bardzo do mnie nie przemówiły, nie tego w tym filmie szukałem.

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
MJ_MARTINO Czechu 2010-01-16 5

Zgadzam się z Tobą w 100%..
Kolejny film postapokaliptyczny ze zmarnowaną fabuła…
Słabe 5/10

Vorth Czechu 2010-01-29

No cóż, jak w recenzji powyżej. Jeśli ktoś spodziewa się kina akcji to zaśnie. Proponuje denny 2012, tam fajerwerków i durnej akcji jest pod dostatkiem. Dla mnie film nie ma sobie równych w oddaniu post-apokaliptycznych obrazów.

regoat Czechu 2010-02-09 8

dokładnie @Vorth, film jest dość przerażający. ludzi trzymający innych ludzi w piwnicy jak świnie. totalna rozpierducha świata, brak nadziei, bezradnosc, powolna agonia, wymieranie – najgorsze rzeczy jakie mogą spotkać ludzkość .

Film spokojny, melancholijny i zarazem przerażający.

Ja osobiście nie rozumiem ludzi którzy siadają do filmu ze swoimi oczekiwaniami i wyobrażeniami o nim. Nauczcie sie w końcu filmy ogldac. Zasiada sie w fotela próbując podejść do filmu neutralnie, bez sugerowania się głupimi opiniami jakichś dzieciaków i recenzjami bulfoniastych krytyków. Siada się i patrzy co reżyser chciał nam zaserwować

Beznickowy Czechu 2010-03-15 8

Ja podobnie jak Czechu, czuję rozczarowanie. Film nie jest zły, ale dla tych, którzy przeczytali książkę, okaże się zlepkiem połączonych scenek, w których brak składu. Siłą książki McCarthy’ego była świetnie prowadzona narracja, której w filmie już zabrakło. Twórcy mogli pójść dalej i trochę zmienić treść historii. Nawet dodanie narratora do filmu, nie uratowało kulejącej narracji.

@ Czechu
A czego oczekiwałeś po "Drodze"? Film stara się poruszyć podobne aspekty, co książka – tylko z gorszym skutkiem, chociaż relację ojca z synem pokazali bardzo dobrze. Uważam film za dobry, ale, jak wspomniałem, fani książki będą zawiedzeni.

Współtworzą