Ja, Daniel Blake 2016

I, Daniel Blake

Ja, Daniel Blake to niesamowicie wzruszająca i pełna humoru historia dojrzałego mężczyzny, który decyduje się pomóc samotnej matce z dwójką dzieci stanąć na nogi. Jednak gdy sam zacznie starać się o rentę, trafi w tryby bezdusznej, biurokratycznej machiny niczym z powieści Franza Kafki. Pomimo obojętności urzędników i kolejnych… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO3, 22 sierpień 2018, środa 16:05 (Polska) zobacz więcej

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 18 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dave Johns
jako Daniel
Hayley Squires
jako Kattie
Dylan McKiernan
jako Dylan
Briana Shann
jako Daisy
Micky McGregor
jako Ivan
John Sumner
jako Kierownik od CV
Natalie Ann Jamieson
jako Asesor przyznająca zasiłek
Colin Coombs
jako Listonosz
Harriet Ghost
jako Recepcjonistka
Bryn Jones
jako Policjant
Viktoria Kay
jako Kobieta w budynku
Mick Laffey
jako Doradca od świadczeń socjalnych

Fabuła

Ja, Daniel Blake to niesamowicie wzruszająca i pełna humoru historia dojrzałego mężczyzny, który decyduje się pomóc samotnej matce z dwójką dzieci stanąć na nogi. Jednak gdy sam zacznie starać się o rentę, trafi w tryby bezdusznej, biurokratycznej machiny niczym z powieści Franza Kafki. Pomimo obojętności urzędników i kolejnych wyzwań, jakim muszą sprostać w codziennym życiu, Daniel i Katie na nowo odnajdą radość życia i głęboką przyjaźń. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2016-10-21 (kino), 2016-05-13 (świat), 2017-02-16 (dvd)
Dystrybutor
M2 Films
Wytwórnia
Sixteen Films
Why Not Productions
Wild Bunch zobacz więcej
Kraj produkcji
Wielka Brytania, Francja
Inne tytuły
Moi, Daniel Blake (Francja)
Czas trwania
100 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 4 wiadomości

Recenzje

Ja, Daniel Blake momentami gra na emocjach widza. Przedstawia historię, w którą trudno uwierzyć, ale uwiarygadnia ją prostotą formy i fenomenalnymi aktorami. 7
  • 2016-10-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Coraz mniej osób dziwi absurd biurokratycznego systemu. Papierologia, która ciągnie się w nieskończoność, Chopin w słuchawce telefonu podczas oczekiwania na połączenie z konsultantem czy długie, godzinne kolejki to części rzeczywistości petenta. Ken Loach, znany ze swojego społecznego zaangażowania, postanowił rozprawić się z brytyjskim urzędem pracy, który zamiast pomagać ludziom w potrzebie, piętrzy formalności.

Daniel Blake (Dave Johns) jest po rozległym zawale serca. Lekarz nie pozwala mu powrócić do pracy, ale konsultant do spraw medycznych z ramienia urzędu pracy nie widzi żadnych przeciwności i pozbawia go zasiłku. Mężczyzna staje twarzą w twarz z bezdusznymi urzędnikami, którzy ślepo podążają za nieracjonalnemu regułami. Człowiek staje się numerem, znaczkiem ewidencyjnym, a jego problemy nie mają znaczenia.

Loach przedstawia urzędników jako ludzi bez serca, ale nie popada w zero-jedynkowe kategoryzacje. Wśród braku empatii i zrozumienia znajdą się osoby, które potrafią dostrzec indywidualność prowadzonej sprawy i wyłamać się z karykaturalnego pochodu smutnych formalistów. Jednak Blake na ich tle wypada kryształowo. Niczym Józef K. Z „Procesu” Frantza Kafki błądzi zmieszany od jednego stanowiska do drugiego. „Sąd” wydał już wyrok i trzeba znaleźć sposób na odwołanie.

Blake w swej niedoli staje się wyjątkowo uważny na drugiego człowieka. Napotkana przypadkowo dziewczyna, Katie (Hayley Squires), z dwójką dzieci stanie się bezpieczną strefą i światełkiem w tunelu. Oboje w beznadziejnej sytuacji mogą sobie pomoc nawzajem w czysto ludzkim sensie. Ich relacja pełna jest szacunku i zrozumienia, dzięki czemu film nie tonie tylko w ciemnych barwach. Drobne gest przyjaźni rozbłyskują i migoczą, niosąc radosne ciepło troski.

Ja, Daniel Blake momentami gra na emocjach widza. Gdzieś pojawi się pies na trzech łapach czy smutna dziewczynka, która jest piętnowana przez koleżanki w klasie. Jednak Ken Loach jest ponad tanimi chwytami. Przedstawia historię, w którą trudno uwierzyć, ale uwiarygadnia ją prostotą formy i fenomenalnymi aktorami. Mimo wszystko to bardzo ciepła opowieść o ludziach, którzy starają się nie dotknąć dna, kiedy rzeczywistość uparcie ich tam spycha.

Film reżysera Wiatru buszującego w jęczmieniu jest dobrze wyważonym połączeniem śmiechu i wzruszenia. Loach nie tworzy karykatur ludzkich postaci, ale prezentuje wachlarz postaw. Ja, Daniel Blake jest dzięki temu pogodny i delikatny, bez nastawienia na szokowanie czy złośliwe piętnowanie. To przedstawienie systemu, który nie spełnia swojej roli. Reżyser staje się nauczycielem, który opowiada swoją historie ku przestrodze i otrzeźwieniu.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 3

ManFromTheBoat 2018-03-29 5

Późny Loach daje przekaz jak artykuł z Wyborczej

ZSGifMan 2017-06-02 9

Bardzo przejmujący! Bieda i upokorzenie przez aparat państwowo-korporacyjny na całym świecie boli tak samo!

i_darek1x 2017-04-16 6

Samo życie ! Znieczulica i bezsilność ! Interesujący scenariusz i dobra obsada ,film ważny i poważny … Jak tu nie zwariować ? lub nie wystrzelać wszystkich ? ;)

Współtworzą