Klient 2016

Forushande

Młode małżeństwo musi nieoczekiwanie opuścić swoje mieszkanie. Wprowadzają się do użyczonego przez znajomego lokalu w centrum Teheranu, nie zdając sobie sprawy, kto był jego poprzednim najemcą. Gdy w nowym mieszkaniu nieznany sprawca napada na kobietę, jej mąż rozpoczyna prywatne śledztwo. Mężczyzna usiłuje za wszelką cenę, bez… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Taraneh Alidoosti
jako Rana Etesami
Shahab Hosseini
jako Emad Etesami
Babak Karimi
jako Babak
Mina Sadati
jako Sanam
Mojtaba Pirzadeh
jako Majid
Ehteram Boroumand
jako Pani Shahnazari
Shirin Aghakashi
jako Esmat
Emad Emami
jako Ali
Sam Valipour
jako Sadra
Mehdi Koushki
jako Siavash
Maral Bani Adam
jako Kati

Fabuła

Młode małżeństwo musi nieoczekiwanie opuścić swoje mieszkanie. Wprowadzają się do użyczonego przez znajomego lokalu w centrum Teheranu, nie zdając sobie sprawy, kto był jego poprzednim najemcą. Gdy w nowym mieszkaniu nieznany sprawca napada na kobietę, jej mąż rozpoczyna prywatne śledztwo. Mężczyzna usiłuje za wszelką cenę, bez pomocy policji, dotrzeć do agresora, by poznać motywy jego działania. Seria nieoczekiwanych wydarzeń w dramatyczny sposób zmieni życie małżonków. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Thriller

Szczegóły

Premiera
2017-04-21 (kino), 2016-05-21 (świat)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
arte France Cinéma
Farhadi Film Production
Memento Films Production zobacz więcej
Kraj produkcji
Iran, Francja
Inne tytuły
Le client (Francja)
The Salesman (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
125 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Klient to dzieło, które w sposób niewybuchowy detonuje różne mechanizmy w ludziach poprzez wywołanie kryzysu. 8

Farhadi przyzwyczaił nas swoimi mikro dramatami do makro spustoszeń i podglądania człowieka w całości, a nie konkretnej grupy społecznej. Nie wikła się wyłącznie w swoje irańskie pochodzenie, a jego thrillery moralne rozgrywa z całkowitym zaangażowaniem obu stron. W Kliencie znowu mamy do czynienia z kinem konfliktów wewnętrznych, którego nie strzepiemy błyskawicznie z ramion. Stajemy się uczestnikami, naturalnie odsyłani do własnych antagonizmów. Jesteśmy sprowokowani do czegoś więcej, niż roli obserwatorów dramatu.

Nasi główni bohaterowie, małżeństwo, grają razem w teatrze. Wystawiają sztukę „Śmierć komiwojażera”. Sens wyboru akurat tego spektaklu bardzo szybko zostanie nam odkodowany i sparuje się się z wydarzeniami mającymi miejsce poza deskami teatru. Zupełnie niepozornie, wśród dni wypełnionych próbami, codziennymi potyczkami z prozą życia, dojdzie do pewnego niegroźnego wypadku – pomyłki. Jednak jej konsekwencje, będą miały o wiele większe znaczenie dla wydźwięku całego utworu.

Farhadi znowu robi to, co umie doskonale i na najwyższych rejestrach skupienia buduje historię lawinowo. W skromnych warunkach dokonuje mocno emocjonalnej i intymnej obserwacji, jak ludzie wywiązują się ze swoich ról społecznych i jakiemu rozregulowaniu ulegają w sytuacjach kryzysowych. Podgląda ich wewnętrzne rozprężenia i delikatną strukturę, którą życiowa bessa potrafi zniekształcić. Nasza bohaterka przez przypadek zostaje zaatakowana we własnej łazience przez człowieka, który pomylił ją z wcześniejszą lokatorką. Ta miała wielu „przyjaciół” i prawdopodobnie jeszcze więcej nierozwiązanych spraw. Nieprzypadkowo reżyser pozostawia wielokropek i ustawia nas w roli pytających, a nie świadków zdarzenia. Widzimy dopiero wszystko po fakcie i możemy tylko się domyślać na ile została skrzywdzona, kim był napastnik i jak to się rozegrało. Farhadi sugeruje, że nie o sam akt nieuzasadnionej przemocy chodzi, a o konsekwencje zajścia w relacji małżeństwa. Rzeczywistość i naturalnych odruch sugeruje, że bohaterem powinien zostać jej mąż. Powinien pójść na policję lub próbować dokonać zemsty.

W półtonach widzimy jego rozkrok pomiędzy kilkoma modelami zachowań. Tutaj też ujawnia nam się sens zaangażowania utworu „Śmierć komiwojażera”. Tak jak na scenie, tak i tutaj następuje pewna aktualizacja ról społecznych i brak gotowości na zderzenie czołowe z rzeczywistością. Krzywdy doznaje nie tylko nasza bohaterka, która prócz uszczerbku na zdrowiu, boi się pozostawać sama w domu i żyje w lęku po wypadku. Rekonstrukcji ulega też mit życia naszego bohatera. Wszelkie wartości i porządek jego świata został zachwiany. Nie potrafi obronić żony, nie potrafi zareagować w tej sytuacji. Miota się w podejmowanych decyzjach, przemierzając dystans gdzie metą nie okazuje się satysfakcja z podjętych kroków, a śmierć ideałów i medal za pobudkę z życia, które okazało się jego wyimaginowaną i podkręconą wersją, długo naśladującą rzeczywistość.

Farhadi swoje klaustrofobiczne przestrzenie mebluje we wszelkie wątpliwości i rozczarowania, najczęściej bohaterów samymi sobą. Nie robi tego w żadnej rozbuchanej formie, nie jest rozrzutny formalnie, a centruje akcję w interakcji. Jest konsekwentny w budowaniu napięcia bez składników innych, niż te oferowane przez folwark zwierzęcy… a raczej ludzki. Autor nic nie udoskonalając w żadnym z kolejnych filmów, za każdym razem robi coś nowego. A jego produkcje to dreszczowce znajdujące źródło strachu nie na zewnątrz świata, a w środku człowieka i jego mechanizmów.

Klient kwestionuje świat od początku do końca i bez wyskokowych metod robi skok na strefę komfortu widza. Rozszarpuje naszą dotychczasową wiedzą o człowieku, czyli o sobie i nie załagadza niczego. Jest smutny, bo kiereszuje wszelakie iluzje spokojnego życia. Człowiek prędzej skręci sobie kark, niż wypatrzy gwiazdę z tego podwórka.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

monikawawa 2017-06-14 5

troche zawolny jak dla mnie

Współtworzą