Obietnica poranka 2017

La promesse de l'aube

Od trudnego dzieciństwa w Polsce, przez okres młodzieńczy pod słońcem Nicei, studenckie lata w Paryżu, po ciężkie czasy treningu i lotów jako pilot w Afryce podczas II wojny światowej. Romain Gary (Pierre Niney) przeżył niezwykłe życie. Determinacja, aby stać się wielkim człowiekiem i słynnym pisarzem. Wszystko zawdzięcza… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Fabuła

Od trudnego dzieciństwa w Polsce, przez okres młodzieńczy pod słońcem Nicei, studenckie lata w Paryżu, po ciężkie czasy treningu i lotów jako pilot w Afryce podczas II wojny światowej. Romain Gary (Pierre Niney) przeżył niezwykłe życie. Determinacja, aby stać się wielkim człowiekiem i słynnym pisarzem. Wszystko zawdzięcza swojej matce Ninie (Charlotte Gainsbourg). Ta szalona miłość ekscentrycznej matki, uczyniła go jednym z głównych powieściopisarzy dwudziestego wieku, który zdobył dwukrotnie nagrodę Goncourtów dla francuskiej literatury. Kristo

Gatunek
Biograficzny, Dramat, Romans

Szczegóły

Premiera
2018-07-20 (kino), 2017-10-14 (świat)
Dystrybutor
Aurora Films
Wytwórnia
Jérico (koprodukcja)
Pathé (koprodukcja)
Nexus Factory (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Czas trwania
131 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Obietnica poranka to bardzo atrakcyjnie dzieło analizujące błogosławieństwa i przekleństwa związane ze skrajnie bliską relacją matki z synem, nie do końca jednak nie do końca pogłębione. 6

Obietnica poranka prowadzi narracje porządnie i tworzy solidny, niekarykaturalny, mimo sporych rozmiarów i ilości emocji dramat. Jest dosyć osobisty, efektowny, nie zawsze efektywny. Oglądamy miłość totalną matki przez kilkadziesiąt lat, ekstremalną i pełną niepokojącego czasami zapatrzenia w syna. Tak intensywne uczucie i przywiązanie to czasami uwiązanie. I o tym ten film opowiada raz skuteczniej, raz zbyt marginalnie.

Roman Kacew od najmłodszego może liczyć na wielką miłość i wsparcie swojej matki – Niny. Ta, stara się uchronić go z pełnym przekonaniem, że to tylko ona może mu pomóc w konfrontacji z okrucieństwami i brzydotą świata. Słowami, gestami, zachowaniami wręcz hipnotyzuje go, znieczula przed uderzeniami rzeczywistości. Z drugiej strony, nie zamyka go w domu, ale wychowuje na gotowego na wyzwania mężczyznę, który wie, że zawsze będzie miał ze sobą, obok siebie dosłownie lub w przenośni matkę. Wierzy w jej słowa, że wszystko jest możliwe i jest wychowany na człowieka znającego swoją wartość. Dlatego skonfrontuje się z wieloma przygodami w swoim życiu, spotka wiele osób, mężczyzn i kobiet, jednak tą jedyną będzie jego matka.

Film w pięknej oprawie wizualnej z uczuciem, artystycznym zacięciem, wiarygodnością, opowiada o odpowiedzialności za drugiego człowieka i przekleństwach nadopiekuńczości. Film wśród wielu ciekawych wyzwań, jakich podejmuje się bohater i dynamicznej historii, w środku tarczy stawia skomplikowaną relację między matką, a synem. Gdzie jest granica wsparcia, a odebrania człowiekowi w dorosłości samodzielności? Kiedy budowanie pewności siebie w młodym człowieku i przeświadczenia, że jest stworzony do rzeczy wyjątkowych, bo sam jest taki, mieści w „normie” doskonałej interakcji i wychowania? A może tworzy człowieka chcącego, niebezpiecznie wręcz, wszystkiego? Też, jak obecność tak intensywna w życiu bohatera matki wpływa na jego relacje z innymi kobietami? Roman tworzy obraz tej idealnej i najlepszej w oparciu o osobę, tak zespawaną z nim przez całe życie, więc nieskutecznie szuka odbicia lustrzanego własnej matki w partnerce.

Szkoda, że tak intrygujący i obfity w rozwiązania temat jednak nie jest w sposób satysfakcjonujący pogłębiony, a film wplątuje się chwilami w melodramat, a bardziej melodramę. Dzieło wydaje się być niewystarczająco zainteresowane psychologią i wwiercaniem się w relację. Pokazuje ją w niuansach, ale na poziomie fizycznym (wizualnie, obrazami). Jednak tezy i pewnie wnioski wyciągane z obserwacji są chucherkowate. I to nie wynika z delikatnością tkaniny z jakiej szyje się ten film, a po prostu z pewnej chwiejności i nierówności scenariusza, fabularnych niedociągnięć.

Obietnica poranka to film nie do końca sycący i spełniony, ale wykonany z ogromny wdziękiem i umyślnym nierobieniem hałasu, a jednak na poziomie uczuć ogromnie burzliwym. Obietnica dużo więcej obiecuje, niż ostatecznie pokazuje.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 31 marca do 8 lipca 2016 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą