Jeannette. Dzieciństwo Joanny d’Arc 2017

Jeannette l'enfance de Jeanne d'Arc

Domremy, 1425 rok. Jeannette (Lise Leplat Prudhomme) nie jest jeszcze Joanną d'Arc. Ale w wieku 8 lat już chce wyjechać z królestwa Francji do Anglii. Zainspirowany tajemnicą osobowości Joanny z filmów "Joan of Arc" (1910) i "Jeanne d'Arc" (1897), Bruno Dumont przedstawia młode lata przyszłej świętej. Kontynuuje swoje… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Na platformach streamingowych

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 7 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Lise Leplat Prudhomme
jako Jeannette
Jeanne Voisin
jako Jeanne
Lucile Gauthier
jako Hauviette (lat 8)
Victoria Lefebvre
jako Hauviette (lat 13)
Aline Charles
jako Pani Gervaise
Elise Charles
jako Pani Gervaise
Nicolas Leclaire
jako Durand Lassois
Gery De Poorter
jako Jacques d’Arc
Régine Delalin
jako Isabeau d’Arc
Anaïs Rivière
jako Saint Michel

Fabuła

Domremy, 1425 rok. Jeannette (Lise Leplat Prudhomme) nie jest jeszcze Joanną d'Arc. Ale w wieku 8 lat już chce wyjechać z królestwa Francji do Anglii. Zainspirowany tajemnicą osobowości Joanny z filmów "Joan of Arc" (1910) i "Jeanne d'Arc" (1897), Bruno Dumont przedstawia młode lata przyszłej świętej. Kontynuuje swoje eksperymenty z gatunkami filmowymi i opowiada historię Joanny w konwencji musicalu. Muzyka wykorzystana w filmie to techno, które spotyka się z rockiem i rapem. Kristo

Gatunek
Musical

Szczegóły

Premiera
2018-06-08 (kino), 2017-05-21 (świat)
Dystrybutor
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
Wytwórnia
Taos Films (koprodukcja)
Arte France (koprodukcja)
Région Hauts-de-France (współudział) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
Jeannette (tytuł niezdefiniowany)
Jeannette: The Childhood of Joan of Arc (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
115 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Bruno Dumont sam określa granicę własnej wyobraźni, a jest ona tak niewidoczna, jak widoczny jest wielki talent, dystans i chęć do eksperymentowania z gatunkami twórcy. Sama przyjemność! 7

Musical to gatunek trudny do forsowania poważnej narracji, by nie ulec zapomnieniu i nie wpaść w po prostu zachwycający wizualnie mniej lub bardziej zestaw układów tanecznych zupełnie ze sobą niepowiązanych, gdzie wysiłek włożony w choreografię jest większy niż w zbudowanie fabuły, czy scenariusza. Bruno Dumont Jeannette. Dzieciństwem Joanny d’Arc prowadząc historię, opierającą się na gatunku musicalu, nie zapomina ani na chwilę o treści – nie tylko w obrazie, ale w tekście mnóstwo mieści. Twórca podjął ogromne ryzyko na każdej płaszczyźnie budowy filmu, jednak Ewangelia według nieświętego Dumonta to wypłynięcie na wody, ale zdecydowanie nie martwe.

Historia opowiada w sposób specyficzny, od razu sugerując sposób narracji o dzieciństwie osoby, która miota się ze swoim „przeznaczeniem” od lat najmłodszych. Joanna polemizuje z Bogiem, raz składa rączki do modlitwy, raz do układu tanecznego we wszelakich gatunkach muzycznych płynących w tle – od flamenco, po rap, nie omijając nowoczesnej elektroniki. Odwiedzają ją siostry zakonne, które przypominają bliźniaczki z filmu Lśnienie 30 lat później, powtarzają w kółko o powierzeniu losu Bogu i przyjaciółka, która również nawołuje ją do zwolnienia jej reakcyjnych nastrojów i zmiany zdania, że żeby zatrzymać wojnę trzeba wytoczyć również działa i zacząć działania. Jej żarliwa wiara nie pozostawia wątpliwości, jest jednak tak samo intensywna jak chęć działania.

Ewidentnie Jeanette.Joanna d’Arc koncepcją i sposobem opowiadania brzmi jak film, który zasługuje i na recenzję i niemalże na receptę – ale obłęd gatunkowy i niezamknięty nawias wyobraźni Bruno Dumonta nie wymyka mu się spod kontroli. Przenikliwy szaleniec kina.

Oczywiście Bruno Dumonta nie opuszcza poczucie humoru bliźniacze z zabiegami z Martwych wód, czy jego mini serialu. Jednak odbywa on się jedynie przez warstwę wizualną, w narracyjnej jest poważnie i odważnie – skacząc z obozu profanum do sacrum na zmianę.

Jeannette. Dzieciństwo Joanna d’Arc jest eksperymentem filmowym, ale uczestnictwo w nim to jak wyjechanie nad morze i zaczerpnięcie powietrza po miesiącu siedzenia w piwnicy. Poza tym za poszukiwanie nowego alfabetu bierze się weteran kina. Warto zaufać, popatrzeć na kpinę z gatunku jakim jest musical, w żaden sposób nie idąc na skróty jakimiś szyderstwami z religii. W kościele też się dużo śpiewa. Tylko tutaj mniej fałszuje i nie mam na myśli wyłącznie partii wokalnych, a całą produkcję.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą