Śniadanie u Tiffany'ego 1961

Breakfast at Tiffany's

Audrey Hepburn jako Holly Golightly w czarującej romantycznej komedii na podstawie bestsellerowej noweli Trumana Capote'a. Holly to przemiła, ekscentryczna nowojorska playgirl zdecydowana za wszelką cenę poślubić brazylijskiego milionera. George Peppard gra jej sąsiada zza ściany, pisarza „sponsorowanego” przez bogatą… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 44 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Audrey Hepburn
jako Holly Golightly
George Peppard
jako Paul "Fred" Varjak
Martin Balsam
jako O.J. Berman
Dorothy Whitney
jako Mag Wildwood
Claude Stroud
jako Sid Arbuck
Buddy Ebsen
jako Doc Golightly
José Luis de Vilallonga
jako José da SilvaPereira
Alan Reed
jako Sally Tomato
Stanley Adams
jako Rusty Trawler
Mickey Rooney
jako Pan Yunioshi
Elvia Allman
jako Bibliotekarka
Beverly Powers
jako Tancerka w klubie

Fabuła

Audrey Hepburn jako Holly Golightly w czarującej romantycznej komedii na podstawie bestsellerowej noweli Trumana Capote'a. Holly to przemiła, ekscentryczna nowojorska playgirl zdecydowana za wszelką cenę poślubić brazylijskiego milionera. George Peppard gra jej sąsiada zza ściany, pisarza „sponsorowanego” przez bogatą Patricię Neal. Łatwo przewidzieć, kto jest odpowiednim mężczyzną dla Holly, jednak śledzenie rozkwitającego romansu dwojga bohaterów to prawdziwa przyjemność. Ich miłosne rozgrywki toczą się na tle oscarowej ścieżki dźwiękowej skomponowanej przez Henry’ego Manciniego z niezapomnianą, nagrodzoną Oscarem piosenką „Moon River”. Anonimowy

Gatunek
Romans, Dramat, Komedia
Słowa kluczowe
więzienie, policja, na podstawie powieści, nowy jork zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1961-10-05 (świat), 2006-05-11 (dvd)
Wytwórnia
Jurow-Shepherd
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
115 minut
Budżet
2 500 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Najlepsza ekranizacja prozy 10
  • 2006-09-02
  • napisana przez agata
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Najlepsza ekranizacja prozy słynnego Trumana Capote’a. A to głównie dzięki zjawiskowej Hepburn w roli Holly Golightly, prowincjuszki z Teksasu, mieszkającej w Nowym Jorku. Marzy ona o luksusie i małżeństwie z milionerem, a na razie daje się utrzymywać bogatym adoratorom. Poznaje pisarza Paula,... pokaż więcej

1 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

W rolę Bezimiennego Kota Holly wcieliło się aż 9 kotów! zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 8

Pajo23 7

Audrey Hepburn – uczta dla oka w tym klasyku.

Garret_Reza_fdb 7

http://tinyurl.com/gu65a6c N, powtórka. Sprawdza się jako lekki, ciepły film, jak i reklama powieści.

YanYool99 8

Czym wyróżnia się ten film od innych z Hepburn? Lekkością? Nie wiem. Końcówka może i romantyczna ale sztampowa. Za to kot bez imienia to genialny aspekt.

Pitbull 10

Klasyka – Śniadanie u Tiffany’ego to ten film który muszę obejrzeć przynajmniej 2 razy w roku.

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
justangel Pitbull 6

A ja obejrzałam raz i na całe życie mi wystarczy.
Owszem, klasyka, ale mnie jednak mimo wszystko nie przekonał. Audrey działała mi na nerwy, była słodka i głupiutka do znudzenia. Film ma specyficzny, trochę chyba bajkowy klimat, który nie przypadł mi do gustu.
Ocena 6/10 – tylko – wg. mnie takie klasyki powinny być o niebo lepsze.

Pitbull Pitbull 10

Mi film bardzo się podobał, ale rozumiem moi koledzy i koleżanki też mówią że to jest film na raz, ale dla mnie to jest geniusz kinomatografi.

justangel Pitbull 6

Podobno to jest genialny film, ja tam nie wiem nie zauważyłam;)
Rola Audrey zapisała się na pewno w historii kina, a sama postać przez nią grana stała się ikona popkultury – ostatnio nawet widziałam jej zdjęcie na pudełku na biżuterię. Faktycznie obraz jest bardzo plastyczny, i to duży plus filmu.

missblair Pitbull 10

Ja widziałam dzisiaj pierwszy raz, chociaż od dawna 'polowałam' na ten film w tv.
Generalnie nie zawiodłam się. Jak na tak długie oczekiwanie i pięć gwiazdek (czyli max) chęci obejrzenia to jest bardzo okej. Co prawda faktycznie film przesłodzony, mało prawdopodobny i momentami wręcz absurdalny, ale całość ma w sobie urok, który to wszystko rekompensuje.
Sądzę, że wrócę do niego jeszcze, i to nieraz. Może nawet dostanę gdzieś wydanie dvd, byłoby cudownie.

W końcu pannie Blair nie przystoi nie uwielbiać "Śniadania…" ; ).

Współtworzą