Lilith, łowczyni nagród o szemranej reputacji powraca na swoją ojczystą planetę Pandorę, najbardziej porąbane miejsce we wszechświecie. Ma tu odnaleźć zaginioną córkę Atlasa, najpotężniejszego drania w galaktyce, który skrzywdziłby nawet muchę. W tym celu kompletuje odjechaną ekipę w składzie: Roland, najemnik, który nie bierze jeńców; Tiny Tina, słodka nastolatka z zamiłowaniem do demolki, Krieg, mięśniak o bicepsie większym od mózgu, Tannis, archeolożka, której niestraszne żadne ruiny oraz Claptrap, cwany robot o niewyparzonej gębie. Razem będą musieli stawić czoła całej plejadzie krwiożerczych Obcych i zdegenerowanych pandorskich gangsterów, by wywinąć się z pułapki i odkryć tajemnicę mogącą zaważyć na losach wszechświata. Takich dwóch, jak ich sześcioro, to nie ma ani jednego.
Fabuła to zlepek konwencji, która staje się dobrym usypiaczem, bo przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi lokacjami i puszczanie co jakiś czas suchara w żadnym razie nie podnosi amplitudy.
przeczytaj recenzję
Zamiast lecieć na Pandorę lepiej obejrzeć jeszcze raz "Furiose" i "Fallouta". Tylko dla największych fanów, którzy będą w stanie znaleźć tu pozytywne akcenty.
przeczytaj recenzję
To nudna i banalna opowieść. Dostajemy puste i nieciekawe postaci, których nie da się polubić. Wizualnie jest nieźle, ale co z tego, skoro rozrywka z tego marna?
przeczytaj recenzję