"Czyngis-Chan" to film o dwóch tytułach. Drugi to "Mongoł". Mógłby mieć jeszcze trzeci - "Temudżyn" bo tylko to imię pada w filmie. Niestety, ani dwa tytuły ani inne zabiegi marketingowe (istne czary... dystrybucja w jednej kopii* i kompletny brak reklamy
przeczytaj recenzję