Tylko zwierzęta nie błądzą —
Rozpoczyna się jak szwedzki kryminał, a z czasem okazuje się kroniką wypadków miłosnych. Chociaż Moll świetnie radzi sobie z narracją i gatunkowymi wzorcami, morał filmu wydaje się nader prosty.
przeczytaj recenzję
Gniazdo zła —
„Gniazdo zła” jest w równej mierze hołdem złożonym mistrzom, co próbą rozłożenia horroru na części pierwsze i grą z oczekiwaniami widzów.
przeczytaj recenzję
Polot —
Z pewnością nie można odmówić reżyserowi ciekawego i współczesnego kontekstu, czuć jego rękę do wyboru świeżej, nieogranej jeszcze obsady. Trochę jednak zabrakło, żeby wzbić się na wyżyny.
przeczytaj recenzję
Za wcześnie —
„Za wcześnie” to film o dojrzewaniu, niby doskonale znany, a jednak jakiś inny. To kino łączące cechy swoich postaci – zarazem liryczne i jazzowe; to momentami rozerotyzowana i niespieszna impresja.
przeczytaj recenzję
Wróg doskonały —
Po pierwszym przeczytaniu scenariusza Athena Strates ponoć od razu wróciła do początku, żeby na nowo odkryć tekst i odnaleźć wcześniej pominięte wskazówki. Po seansie widz ma ochotę na to samo!
przeczytaj recenzję
Sekret bogini Fortuny —
„Sekret bogini Fortuny” wyrywa z szarej, pandemicznej jesieni i uczy, że czasami trzeba spojrzeć bliskiej osobie głęboko w oczy i jej obraz przesłać prosto do serca. Tylko tyle. Aż tyle.
przeczytaj recenzję
Proces Siódemki z Chicago —
Szybkie wymiany zdań, celne riposty i złote myśli napędzają akcję podczas procesu i narad obrony z oskarżonymi. Pochwały należą się także zespołowi aktorskiemu.
przeczytaj recenzję