Bliscy nieznajomi —
„Bliskich nieznajomych” ogląda się z wypiekami na twarzy i dreszczami na ciele niczym rewelacyjną opowieść detektywistyczną, ale zarazem dramat pełen niepokojących pytań.
przeczytaj recenzję
Pewnej nocy w Miami —
Mimo iż film jest jak najbardziej na czasie, a aktorsko stoi na najwyższym poziomie, jego gadatliwy charakter, nie zawsze zwieńczony puentą, redukuje go do rangi teatru w konserwie.
przeczytaj recenzję
Wszyscy moi przyjaciele nie żyją —
Jedno trzeba Belclowi oddać: sprawnie prowadzi patchworkową narrację. Sporo gorzej radzi sobie z samym językiem, ponosi klęskę na gruncie konstrukcji postaci.
przeczytaj recenzję
Niebo o północy —
Clooney potrafi zebrać imponująca obsadę oraz budżet na imponującą scenografię i efekty specjalne. Co z tego, skoro jako twórca nie ma zbyt wiele do powiedzenia.
przeczytaj recenzję
Mały topór —
Nowelowa opowieść o emancypacyjnej walce czarnoskórej społeczności w Wielkiej Brytanii sprzed paru dekad to nie tylko solidnie zrealizowane kino, lecz także - przede wszystkim - lekcja historii.
przeczytaj recenzję