Diablo. Wyścig o wszystko —
Film zamiast gnać do przodu, nieoczekiwanie przechodzi na wsteczny i cofa się w rozwoju. Mimo wszystko, gorąco wierzę, że powstanie "Diablo 2", w którym działać będzie już wyłącznie turbodoładowanie.
przeczytaj recenzję
Chłopiec z burzy —
"Chłopiec z burzy" przy całym swoim wizualnym uroku unika pułapki "turystycznej reklamy". Krajobrazy są tu nośnikiem historii, a nie tylko dodatkiem.
przeczytaj recenzję
Glass —
Shyamalan w "Glass" swoją miłość do komiksów pokazuje w przewrotny sposób - jak z rękawa sypie żartami, których ofiarami są klasyczne konstrukcje fabularne oraz znani wydawcy: Marvel i DC.
przeczytaj recenzję
Ága —
"Ága" jest zatem sygnałem alarmowym o tym, że ochrona klimatu niepokojąco zniknęła z pola naszego widzenia i zainteresowania; o testowaniu granic wytrzymałości naszej planety.
przeczytaj recenzję
Underdog —
Sekwencje z przygotowań do finałowej walki, które są już stałą składową kanonu, po sensach wszystkich "Rockych", "Kickboxerów", "Blodsport" czy wreszcie obu "Creadów", daleko w tyle zostawiają przed chwilą wymienione.
przeczytaj recenzję
Ramen. Smak wspomnień —
"Ramen. Smak wspomnień" ma być sentymentalny i jest. Ma wyciskać łzy i z pewnością jakąś wyciśnie. Khoo nie bawi się w niuanse. Film ma budować mosty między kulturami na rocznicę relacji między Singapurem a Japonią, więc do jednego gara wrzuca się wiele.
przeczytaj recenzję
Bumblebee —
To porządnie zrealizowane kino rozrywkowe - pełne ciepła, przystępne dla widzów w każdym wieku i nie obrażające ich inteligencji.
przeczytaj recenzję
Mój piękny syn —
Nie jest to na szczęście dzieło na poziomie telewizyjnej produkcji ku przestrodze, ale potencjał i oczekiwania były naprawdę wysokie. Tymczasem dostajemy film "jedynie" poprawny. Ale za to koncertowo zagrany.
przeczytaj recenzję