Underdog 2019

Kiedy „Kosa” popełnia błąd w walce ze swoim rywalem, jego kariera jest zagrożona.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Eryk Lubos
jako Borys "Kosa" Kosiński
Mamed Khalidov
jako Deni Takaev
Tomasz Włosok
jako Tomek
Janusz Chabior
jako Trener
Jarosław Boberek
jako Dziedzic
Emma Giegżno
jako Sonia
Mariusz Drężek
jako Puszkin
Zbigniew Paterak
jako Ojciec
Krzysztof Kiersznowski
jako Komendant Cieślak
Bartosz Obuchowicz
jako Mądrala

Fabuła

Underdog to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Na ich podstawie powstał scenariusz autorstwa Mariusza Kuczewskiego. Borys Kosa Kosiński (Eryk Lubos) to zawodnik MMA, który jest u szczytu formy. W najważniejszej walce ze swoim największym rywalem Deni Takaevem (Mamed Khalidov) popełnia błąd, który przekreśla jego karierę. Traci wszystko. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Dramat, Sportowy
Słowa kluczowe
szantaż, trening, pies, trener zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2019-01-11 (kino), 2019-01-18 (świat), 2019-05-17 (dvd)
Dystrybutor
Next Film
Wytwórnia
Ekipa
Next Film (koprodukcja)
KSW (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
116 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 9 wiadomości

Recenzje

Underdog jest strasznie przekombinowanym filmem, w którym scenariusz nawet nie jest nieudany, bo jest po prostu pretekstem. Są przebłyski energii, pasji, sportowych emocji, ale innych brak. 4

Jaki kraj, taki Rocky? Niestety, Underdog to kino wielu niecelnych ciosów i nawiązując do tematu filmu, przegrywa na punkty. Częściowo udaje mu się oddać emocje sportowe, ale wszystko inne jest pretekstowe i na poziomie serialowego melodramatu. Film ze sporymi ambicjami, niebezczelny, ale po prostu nieumiejący zaproponować czegoś wiarygodnego. Markuje emocje i nastroje.

Naszego głównego bohatera spotykamy podczas zwycięskiej walki o pas mistrzowski. Jednak długo się nim nie nacieszy i z powodu pewnych błędów, które popełni poznamy go jako przekręconego bohatera z trudną przyszłością oraz pełną bólu gorzkiej codzienności i wódki teraźniejszością. Co chwilę widzowi zostaje przypomniane, jak wielką postacią w świecie walk KSW był Borys "Kosa" Kosiński. W małej miejscowości, w której mieszka jest legendą. Nie mamy za dużo flashbecków z jego życia, ale możemy się domyślać, że ojciec, były bokser widział wielką przyszłość dla swojego syna. Do pewnego momentu. Teraz jego syn Borys nie trzyma się z dala od problemów, mimo że próbuje, ale na pewno z daleka od "klatki". Używa rąk do ciężkiej pracy, nie do boksowania. Rzeczywistość i to co nastąpi sprowokuje go do jeszcze jednej walki, na szali której będzie coś więcej, niż tytuł mistrza i sława.

Niestety Underdog to film rozbitej składni i nieskuteczny. Problemów z nim jest mnóstwo. Jeżeli założymy optymistycznie, że powstał scenariusz, to jakakolwiek budowa dramaturgii świata poza klatką jest naprawdę infantylna, wielokrotnie nielogiczna i przede wszystkim straszliwie nieregularna. Niestety film też stawia na efekciarstwo, a jedyne szczere momenty warte zapamiętania, to treningi Kosy ze swoim starym trenerem, charakterystycznym, powracającym sprzed lat. Może już nie w tej samej formie, ale dalej celnie trafiający słowem. Widać, że twórca wtedy świetnie się bawi i dobrze to czuje. Nam też sprawia przyjemność. Inscenizacje treningów, przygotowywania Kosy do walki nie wyglądają, jak reklama jakiejś firmy sportowej, a są estetycznie nieubogie, wypełnione jakąś namiastką prawdy, ale i splecione z jakąś epizodyczną refleksją o walce. Ta w słowach niestety przekazana być nie potrafi. Zresztą szybko i tak porzuca ten pomysł polemizowania z prostym i schematycznym myśleniem o ludziach, którzy biją się zawodowo. Nie wysila się, by zmienić perspektywę, odtajnić trochę owe środowisko i świat. Brakuje elokwencji w tym języku filmowym. A prostota nie jest tutaj metodą, a wytrychem i wymówką na zastosowaną konwencję.

Całościowo filmowa witalność i energia zostaje zagadana absurdalnymi rozwiązaniami skakania z mikroświata głównego bohatera i jego wewnętrznej rozgrywki do kina akcji symulującego intrygę na wielką salę. Dodatkowo mamy sceny, tak widocznie podoklejane, kompletnie bezzasadne i niepotrzebne dla narracji filmu. Te dygresje tylko szkodzą.

Wiarygodności nie da się też zbudować w tym filmie z powodu wątłych relacji. Stworzone są one na pstryknięcie palcami. Dlatego ogromna garść uczuć głównego bohatera determinująca jego poczynania i kierująca nim kompletnie nas nie przekonuje. Tutaj tkwi źródło wszelkiego niedomagania tego filmu. Dodatkowo wszelkie wyzwania, niezależnie od żadnego fałszerstwa i doskonałości Eryka Lubosa oraz jego trenera Janusza Chabiora nie wybrzmiewają tak wiarygodnie poprzez ich wystylizowanie. To kino, które wie o czym chce opowiedzieć, ale nie ma finezji i konsekwencji.

Wszechobecna muzyka również wydaje się być tutaj kołem ratunkowym dla braku umiejętności tonowania nastrojów. Brzmi ona nieustannie, wtrąca się i niemalże zamienia film chwilami w teledysk. Jak gdyby miała sobie poradzić z niezręczną ciszą wynikającą z dialogów, które z jednej strony nie są w wielu sytuacjach aż tak recytowane przez bohaterów, a z drugiej jednak często powodują szczere zgrzytanie zębów.

Underdog nie jest filmem udanym, bo przekombinowanym oraz nieporadnym. W jakieś setnej oddaje hart ducha, walki i poszczególne emocje. Widać ogromną znajomość sportu i odrobioną lekcję, ale nie z kina.

1 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 3

i_darek1x 3

Scenariusz nie grzeszy oryginalnością ,Eryk Lubos przypomina małego pijaczka z pd budki piwnej. Z Janusza Chabiora zrobili trenera ,szkoda że nie baletnice ? Mamed Chalidow jest ale jako statysta … Wulgaryzmy i nic po za tym . Mogli by zrobić z tego komedię lub parodię jak by się troszeczkę wysilili . Niby to jest gatunek :Dramat,Akcja,Sportowy ? Żart ;)

rolnik_postepowy 6

Za dużo filozoficznego pierdolamento i główna walka okropnie nagrana. Nie jest to kino najwyższych lotów, ale można obejrzeć.

pajki_filmaniak 8

jak dla mnie film udany lecz główna walka słaba ale warto obejrzeć

Współtworzą