Bliskość —
Debiut ucznia słynnego rosyjskiego reżysera Aleksandra Sokurowa ma w sobie coś z dramatu Szekspira i traktatu egzystencjalisty.
przeczytaj recenzję
Profesor Marston i Wonder Women —
"Profesor Marston i Wonder Woman" mógłby być wnikliwym portretem wyobcowanych jednostek. Tak udało się jedynie zaintrygować nas nietypową formą postrzegania miłości - ale do filmowego ideału daleko.
przeczytaj recenzję
Kobiety mafii —
Reżyserowi dały podwójne ubezpieczenie - dzięki temu jego filmu nie da się zakwalifikować ani jako czczej komedyjki, choć humoru tu naprawdę nie brakuje, ani jako roszczącego sobie prawa do omawiania i komentowania rzeczywistości filmu na poważnie.
przeczytaj recenzję
Jaskiniowiec —
Gdyby wsadzić "Jaskiniowca" w piłkarskie realia, mógłby on symbolizować drużynę, która nigdy nie sięgnie po mistrzostwo, bo nie jest aż tak dobra, ale z łatwością zdobędzie sympatię wszystkich kibiców na stadionie swoim urokiem i prostotą.
przeczytaj recenzję
Szron —
Styl filmu jest nie tyle szlachetnie wstrzemięźliwy, ile zgrzebny. "Szron" to na wskroś ubogie kino: oferujące zaledwie okruchy sensu i minimalną ilość ozdobników.
przeczytaj recenzję
W ułamku sekundy —
Nowy film Akina jednakowo dobrze sprawdza się jako antypopulistyczny manifest i trzymające w napięciu kino gatunków.
przeczytaj recenzję
Nić widmo —
Nadchodząca wraz z końcem seansu konieczność opuszczenia jej i wyjścia na ulicę wiąże się z niemałym dyskomfortem - i to właśnie on stanowi najlepszą miarę "Nici widmo".
przeczytaj recenzję