Kobiety mafii 2018

Była policjantka Bela dostaje zlecenie, którym jest rozpracowanie gangu handlującego narkotykami. By wykonać rozkaz z pozytywnym rezultatem musi dołączyć do mafii.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 23 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Fabuła

Po brawurowej akcji policyjnej funkcjonariuszka Bela (Olga Bołądź) zostaje wyrzucona z policji. ABW składa jej propozycję "nie do odrzucenia". Kobieta przechodzi specjalistyczne szkolenie pod okiem FBI i zostaje operatorem w Wydziale S – oficerem pracującym pod przykryciem, który zostaje umieszczony w grupie przestępczej. Jej misją w roli tajniaczki jest rozpracowanie szlaku przemytu narkotyków przez Grupę Mokotowską sterowaną przez Padrino (Bogusław Linda) – bossa stołecznego półświatka, dla którego ponad wszelką władzą i pieniędzmi najważniejsza jest córka o ksywie Futro (Julia Wieniawa). By zrealizować cel, Bela musi wkupić się w łaski zaufanych ludzi z zarządu mafii: Żywego (Piotr Stramowski), Milimetra (Tomasz Oświeciński), Cienia (Sebastian Fabijański) i Siekiery (Aleksandra Popławska). Podszywając się pod prostytutkę, oficer ABW zostaje kochanką Cienia. Misternie przemyślany plan komplikuje się, gdy w toku nieprzewidzianych zdarzeń w całą intrygę zostaje wmieszana Anka (Katarzyna Warnke) – żona Cienia, manipulowana przez tajemniczą Nianię (Agnieszka Dygant). Wkrótce losy pięciu kobiet przecinają się w punkcie bez odwrotu, a wydarzenia z ich udziałem wstrząsają przestępczą mapą Warszawy. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Dramat, Kryminał
Słowa kluczowe
fbi, warszawa, mafia, tajniak zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-02-22 (kino), 2018-02-22 (świat), 2018-06-22 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Vega Investments
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Women of Mafia (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
135 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 23 wiadomości

Recenzje

Pojawia się zasadnicze pytanie - czy Patryk Vega potrafi zrealizować film inny niż Pitbull? 5
  • 2018-02-23
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Botoks potraktować można jak zimny prysznic, który gwałtownie wpłynął na twórczość Patryka Vegi. Choć Kobiety mafii posiadają tradycyjne vegowizny (przemoc, bluzgi, seks i bajkowy morał), całokształt historii zamknięty zostaje w klarownej linii narracyjnej. To rodzima wariacja nad motywem Bonnie i Clyde'a z komiksowymi zwrotami akcji, jakby film na siłę starał się nawiązać do chwytów kinowego uniwersum Marvela.

Prawdopodobnie tak wyglądałyby przygody agentów T.A.R.C.Z.Y., gdyby za sterami komiksu usiadł Garth Ennis (scenarzysta powieści graficznych, m.in. „Kaznodziei” oraz „Chłopaków”). Z tą jednak różnicą, że wspomniany pisarz epatuje przerysowaną przemocą oraz cynicznym, wulgarnym językiem w ramach objętej, groteskowej konwencji. U Patryka Vegi sprawa wygląda diametralnie inaczej. Reżyser doskonale rozgryzł potrzeby rodzimego społeczeństwa – nie przestaje karmić widzów dokładnie tą samą pulpą od czasu Służb specjalnych, zmieniając tylko proporcje składników przyrządzanych potraw.

Paradoksalnie, Kobiety mafii stanowią jeden z najlepszych filmów, stworzonych przez najbardziej dochodowego reżysera rodzimej sceny kinematograficznej. Poszczególne postacie przechodzą mentalną przemianę (zmieniając strony barykady szybciej niż bohaterowie Gry o Tron), twórcy nareszcie kreują niejednoznaczne, ciekawe protagonistki, a fabuła nie stanowi już kolażu przypadkowych scen.

Nawet przaśny humor zostaje tu zniwelowany do minimum. Reżyser i scenarzysta doskonale wie, co podoba się Polakom, więc sala kinowa płakała ze śmiechu przy okazji pejoratywnych określeń wobec przypadkowego mieszkańca Wschodu. Komicznym sukcesem targetu okazało się żenujące sformułowanie „kozojebca”. Takie treści bawią współczesnego obywatela RP – czyżby nadmiar konserwatyzmu namieszał nam w głowach?

Vega przegląda ksenofobiczne memy, śledzi też pretensjonalne treści rodem z Tumblra. Miłość – temat dominujący w Kobietach mafii – wybrzmiewa tutaj jak mokry sen gimnazjalisty. Relacje damsko-męskie opierają się na cielesności, a kolejnych romantycznych kwestii nie powstydziłaby się Anastasia z franczyzy Greya. Co ciekawe, w całej tej przerysowanej konwencji widz jest jednak w stanie uwierzyć w chemię między bohaterami. To kolejna romantyczna bajka dla ludzi znudzonych szarą codziennością – podobnie jak trylogia Greya, oparta na motywie dominacji jednej z płci.

Kobiety mafii cierpią na schizofreniczne rozdarcie, zwłaszcza jeśli chodzi o przedstawienie damskich postaci. Z jednej strony feministyczna niezależność wiedzie prym w życiu protagonistek, a dwie damy z bronią palną w ręce są w stanie rozbić groźną grupę przestępczą. Patrząc jednak na ich wizerunek, nie sposób przemilczeć sposobu kreacji poszczególnych kobiet. W gruncie rzeczy bowiem przedstawienie płci pięknej nadal ma wpływać na męskich odbiorców – to ponętne postacie, przyodziane w seksowny "outfit".

Innym rodzajem dualizmu opowiadanej historii jest wspomniany konserwatyzm. Choć film znów okraszony został językiem ulicy oraz drastycznymi scenami nieuzasadnionej przemocy, twórca podkreśla wartości, takie jak rodzina czy małżeńska wierność. Jednym z morałów Kobiet mafii staje się zresztą slogan wtłaczany ludziom od najmłodszych lat: "narkotyki to zło". Jeśli Botoks powstał pod natchnieniem Ducha Świętego, tak nad najnowszym filmem czuwała cała Trójca z chórami zastępów niebieskich.

Pojawia się jednak zasadnicze pytanie – czy Patryk Vega potrafi zrealizować film inny niż Pitbull? Cóż, dotychczas kończyło się to Botoksem albo Ciachem...

Kobiety mafii otwiera sekwencja, oddająca esencję filmów Patryka Vegi. Olga Bołądź gromadzi w jednej sali wszystkich przestępców rodzinnego miasteczka. Łyse karki wpatrują się w – bądź co bądź atrakcyjną – aktorkę, ubraną na potrzeby akcji w dżinsowe kozaczki i spódniczkę mini. Bołądź wciela się animatorkę zbiegowiska spod ciemnej gwiazdy. Nagle kobieta celuje z broni w śliniących się na jej widok mężczyzn. Rozpoczyna się szalony pościć grupy łysych troglodytów za ponętnym przedmiotem ich chwilowego pożądania, pełen bluzgów i seksistowskich określeń.

Całokształt rozgrywa się w domu kultury.

0 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 7

sowa 2018-06-23 4

dlatego film nie powala bo jest zlepkiem z serialem ktory Pan vega krecil przy okazji, można obejrzeć ale wg mnie najgorsza część z dotychczasowych Vega "klasyków"

Redox 2018-04-16 5

W przeciwieństwie do pozostałych filmów Vegi, "Kobiety" mają jakąś bardziej filmową oś narracyjną i fabularną, a nie porozrzucane historie i zbędne postacie. Nie wiem jednak co reżyser jeszcze ma ciekawego do opowiedzenia w ogłoszonych dwóch kontynuacjach obrazu.

sowa Redox 2018-06-23 4

@Redox dokładnie wątki niczym na trailer

ElViernes 2018-03-20 6

Gdyby nie świetna rola Warnke i "niani" film byłby o wiele słabszy. Ogółem jest dobry ale prawdą jest, że ma zbyt wiele skojarzeń z służbami i pitbullem a kogoś może to juz męczyć.

Sebioslaw 2018-03-17 5

Dużo nawiązań do autentycznych wydarzeń, lecz hejterzy nie znający tematu już wieszają psy na całości. Nie rozumiem, jak może dla kogoś ten film być kopią Botoksu?

i_darek1x 2018-02-24 6

Byłem i zobaczyłem film .Moim zdaniem film jest fajny akcji i humoru nie brakuje .Obsada wpisz wymaluj z filmu "Botoks"ale jest bez zarzutu ! Dobrze radzą sobie w odmiennych rolach ,tak powinno być że aktor umie się wcielić w każdą rolę … Dla niektórych może wydawać się lekko brutalny ? Ale jak dla mnie inaczej się nie dało ? "Jak się bawić to się bawić ,jak się modlić to modlić !" Pozostaje czekać na kontynuację i czekam ! Polecam !

Współtworzą