Syn Królowej Śniegu —
Jeśli film o dzieciobójstwie zostawia widza równie lodowatym emocjonalnie jak lodowata była tytułowa Królowa Śniegu, to chyba musi oznaczać porażkę.
przeczytaj recenzję
Plan B —
Dla wszystkich wrażliwców będzie to idealny wybór na Walentynki. Pozostałym zostaje oczekiwanie, że następnym razem reżyserka pójdzie w nieco innym kierunku i znajdzie tekst, w którym wykorzysta sto procent swojego talentu.
przeczytaj recenzję
Cudowny chłopak —
Zamiast poruszającego komediodramatu o akceptacji inności, otrzymujemy jednak... bałagan - chaotyczną wycieczkę przez wszystkie style i gatunki Hollywood, w której konkretnego celu i przesłania brak.
przeczytaj recenzję
Pasażer —
I mimo że już niedługo nad głowami twórców powinno zabłysnąć pytanie ze szlagiera "Kiedy powiem sobie dość", na razie nie widać potrzeby, by składali broń. Królowie hollywoodzkiego kina sensacyjnego wciąż w formie.
przeczytaj recenzję
Gniew —
"Gniew" nie przypomina skomplikowanych narracji obnażających pedofilię w Kościele katolickim w sensie systemowym tak, jak wybitny "Spotlight". Bliżej mu do kilku wątków z serialu "Ray Donovan", w którym też pojawia się motyw zadośćuczynienia za taką krzywdę.
przeczytaj recenzję
Pomniejszenie —
"Pomniejszenie" doskonale sprawdza się chociażby jako antyteza głośnego "mother!" - rozbuchanego i rozkochanego w swym katastrofizmie filmu - napomnienia.
przeczytaj recenzję
Król rozrywki —
"Król rozrywki" to typowy rozpraszacz uwagi: film zalewający widza taką liczbą bodźców i zdarzeń, że nie ma on czasu zastanawiać się nad ich logiką. 100 minut seansu mija w mgnieniu oka.
przeczytaj recenzję
Jumanji: Przygoda w dżungli —
To dopasowane do mentalności współczesnego nastolatka, intensywne i zakończone porządnym morałem widowisko. Filmowa gra, której może nie brak wad, ale młodszym "graczom" sprawi masę frajdy.
przeczytaj recenzję